Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

"Rażąco naruszył prawo pracy". Ponad 40 tysięcy złotych dla byłej sekretarki. Zapłaci gmina. Prawomocny wyrok sądu.

Wójt Kaczor rażąco naruszył prawo pracy - potwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Wcześniej winnym uznał go Sąd Pracy w Pile. Sprawę przeciwko wójtowi skierowała jego była sekretarka, która czuła się przez niego poddana mobbingowi.

Poznański sąd uznał, że jest to wręcz szkolny przypadek mobbingu i w całości odrzucił apelację wójta. On sam nie chciał komentować tego ostatecznego już wyroku.

Sąd nakazał mu wypłacenie ponad 40 tysięcy złotych pracownicy wraz z obowiązującymi odsetkami od 2009 roku. Składa się na nią odszkodowanie za zwolnienie z pracy z powodu mobbingu, odszkodowanie za utratę zdrowia oraz za naruszenie praw pracowniczych.

- Poczułam olbrzymią ulgę i radość, że to się wreszcie skończyło, ta sprawa dodała też odwagi innym ludziom - komentuje Edyta Suśniak, zwolniona sekretarka.

Biegli sądowi powołani do tej sprawy uznali, że jej powództwo było uzasadnione, gdyż kobieta ucierpiała na zdrowiu z powodu mobbingu. Jeden z biegłych ocenił, że długotrwały stres spowodował u niej 10 proc. trwałego uszczerbku na zdrowiu, a drugi, że nawet 30 procent.

Kobieta miała tętniaka. Jej leczenie trwało wiele miesięcy.

- Wójt niestety, nie poniesie za to kary, bo te pieniądze będą wypłacone z kasy gminy, dlatego nasz prawnik zastanawia się nad pozwem cywilnym - mówi Tomasz Suśniak, mąż poszkodowanej.

Edyta Suśniak sama zwolniła się po 10 latach pracy.

- Pan wójt nie wpuszczał mnie do sekretariatu, zamykał drzwi i kazał siedzieć pod drzwiami, gdy już mnie wpuszczał, pytał, czy wiem, dlaczego on mnie tak traktuje? - opowiada była sekretarka. - Gdy odpowiedziałam, że nie wiem, on wymieniał ludzi z którymi się spotykam, a którzy jego zdaniem nie byli odpowiedni - dodaje.

Wójt miał zakazywać pracownicy kontaktów m.in. z Ireną Sienkiewicz, szefową ekologów, która walczyła o czyste powietrze w Śmiłowie.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? pila@naszemiasto.pl
Byłeś świadkiem ważnego wydarzenia? Daj nam znać! NAPISZ DO NAS PRZYŚLIJ SMS lub ZADZWOŃ 698 635 635

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Buntownik (gość)

Wójt mobingował to niech zapłaci z własnych pieniędzy ! Uważam ,że Rada Gminy powinna wójta dokładnie rozliczyć z kasy pod względem takich wydatków.Skandal na co sobie nawet na najniższym szczeblu władza pozwala.W obecnym czasie , gdzie ważą się losy wieku emerytalnego takie przypadki powinny być wyciągnięte na forum ogólnopolskie.! Obywatelu NIE DAJ SOBĄ POMIATAĆ !

des (gość) (sed)

Sądy Okręgowe mogą być I instancją spraw z zakresu prawa pracy, ale ta akurat sprawa jak wynika z artykułu była rozpoznawana w Sądzie Pracy w Pile, a w Pile jest tylko Sąd Rejonowy - Sąd Pracy, więc Sąd Okręgowy (a nie Apelacyjny) w Poznaniu był II instancją.

des (gość)

Od kiedy Sądy Apelacyjne rozpoznają odwołania od orzeczeń Sądów Rejonowych? Od tego zgodnie z Prawem o Ustroju Sądów Powszechnych są Sądy Okręgowe.