Skrzyżowania w Pile: światła receptą na kolizje?

Światła na skrzyżowaniu al. Powstańców Wlkp. z obwodnicą 500 - lecia w Pile będą inaczej sterowane. Ułatwią kierowcom skręcanie w lewo z głównej drogi.

Skrzyżowania w Pile
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Skrzyżowania w Pile: na al. Powstańców Wielkopolskich światła będą inaczej działały

Kiedy na pechowym skrzyżowaniu al. 500-lecia z ul. Śniadeckich w Pile pojawia się światła? Tego, jeszcze nie wiadomo. Ważne jednak, że będą, bo jak pisaliśmy przed tygodniem, miasto ogłosiło przetarg na projekt przebudowy skrzyżowania w Pile ze światłami. Ale fachowcy ostrzegają: światła nie załatwiają wszystkiego i bezpieczeństwa całkowitego nie zapewnią!

- Mamy skrzyżowania w Pile ze światłami, a mimo wszystko dochodzi na nich do kolizji i wypadków. Z pewnością jednak światła pomogą włączyć się do ruchu kierowcom znajdującym się na drodze podporządkowanej, tym wjeżdżającym na skrzyżowanie z ul. Śniadeckich, którzy powodują najwięcej kolizji i wypadków - przyznaje Dariusz Klawa, naczelnik wydziału ruchu drogowego w komendzie policji w Pile.

>>> Zobacz też: Wypadek na drodze do Łobżenicy


Przykładem na to, że światła nie gwarantują całkowitego bezpieczeństwa, jest sąsiednie skrzyżowanie obwodnicy 500-lecia z al. Powstańców Wlkp., która jest drogą wojewódzką. Przebudowano je w 2011 roku, kiedy trwał remont al. Powstańców. Jest ona drogą dwupasmową i główną, wyjazdową z miasta na Złotów. To na niej panuje większy ruch niż na przecinającej ją obwodnicy. A mimo tego na drodze wojewódzkiej nie ma lewoskrętów, kiedy na obwodnicy są. To powoduje, że kierowcy mają kłopot by skręcić w lewo i stoją na środku skrzyżowania mając jeszcze zasłonięty widok z przodu.
∨ Czytaj dalej

Dlatego dochodzi tu do wielu zdarzeń drogowych. W ciągu minionych dwóch lat na skrzyżowaniu z samą obwodnicą doszło do 24 zdarzeń, a na wlocie z ul. Głuchowską, która też tu się krzyżuje - do 10. Dlaczego zatem zabrakło tu lewoskrętów?

- Musielibyśmy wybudować trzeci pas przy skrzyżowaniu, Niestety, nie było szans na pozyskanie okolicznego terenu. Z tego też powodu nie powstało tu rondo, które zresztą byłoby najlepszym bo najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Takie rondo doskonale sprawdza się kilkaset metrów dalej, gdzie al. Powstańców krzyżuje się z ulicą Philipsa i aleją Wyzwolenia - tłumaczy Ireneusz Stawiszyński, z Zarządu Dróg Wojewódzkich, oddziału w Złotowie.

Bezpieczeństwo na skrzyżowaniu obwodnicy z al. Powstańców Wlkp. ma się jednak niebawem poprawić. Światła będą inaczej sterowane. Kiedy kierowcy jadący z centrum miasta będą mieli zielone światło, ci jadący z przeciwka przez dłuższą chwilę będą stali na czerwonym. A potem na odwrót. Chodzi o to, by kierowcy chcący z drogi głównej skręcić w lewo mieli na to czas.

Światła z lewoskrętem chwali Dariusz Klawa. Ale budowa lewoskrętów kosztuje więcej, a zarządcy dróg liczą każdy grosz. Szkoda, że kosztem kierowców...

Komentarze (4)

avatar
avatar
CeeL (gość)

Moim zdaniem najbezpieczniejszym skrzyżowanie jest Aleja Wojska Polskiego z ul. Dzieci Polskich. Tam światła dokładnie wskazują kierunek jazdy. Jest to ustawienie ruchu bezkolizyjnego. Takie coś mogłoby być i na tym skrzyżowaniu.

avatar

Nasza cywilizacja zdecydowała o rozwoju komunikacji drogowej, która w najbliższym czasie nie ograniczy liczby pojazdów na drogach i ulicach. To imperatyw dla bezwzględnego przestrzegania zasad ruchu drogowego dla wszystkich jego uczestników - kierowców aut, jednośladów w tym rowerów i pieszych. Wszyscy jesteśmy zobowiązani do podporządkowania się regułom pod szykaną utraty co najmniej zdrowia, jeśli nie życia i znacznych szkód materialnych o kosztach powrotu do zdrowia nie wspominając. A tymczasem co mamy? Ano pełną arogancję kierowców pędzących po zabudowanym grubo więcej niż prędkością dopuszczalną z rozwianą grzywą i obłędem w oczach, bo każda sekunda jest zbawieniem! Mamy pieszych beztrosko paradujących po przejściach z debilnym przeświadczeniem o bezwzględnym pierwszeństwie - na Motylewską zapewne, bo na drugą stronę ulicy już nie... Mamy rowerzystów pojawiających się niespodziewanie przed maskami aut, bo to obciach zsiąść z roweru przed przejściem, nawet tam gdzie ścieżka rowerowa daje złudne poczucie bezpieczeństwa.

Wojtaq

Cd.
O innych szczegółach, jak słuchawki na uszach i komórki w rękach mam z wózkami czy u kierowców wykonujących manewry na jezdni nie wspomnę, bo to istna plaga. A potem płacz, szlochanie i zgrzytanie zębami na koniec. Czyjś koniec lub kogoś z najbliższych... Każde rozwiązania komunikacyjne mają wady mniej lub bardziej obiektywne, ale nie można z tego powodu relatywizować naszej głupoty, arogancji wobec prawa i braku szacunku do otoczenia. Nauczmy się jeździć, chodzić, troszczyć o własne życie i życie innych osób, a wówczas mamy szansę przetrwać! Chyba, że trafimy na szmaciarza po alkoholu lub prochach, a takich jest coraz więcej przy malejącej skuteczności eliminowania ich przez Policję. Może nawet kary za przestępstwa i wykroczenia drogowe drakońsko wzrosną, a nieprzystosowanych resocjalizować będzie tylko bezwzględne więzienie z dożywotnią utratą prawa jazdy i pojazdu, albo nawet samosąd na miejscu, jako forma samoobrony społeczeństwa pozbawianego przywileju bezpiecznego życia!

avatar
obywatel (gość)

ameryke odkryli... czy to naprawdę takie trudne aby zmienić ustawienie swiatel jak już nie ma pieniędzy na osobny lewoskręt? to skrzyżowanie już trochę stoi. Jak państwowe aparaty działają w takim tempie to ja się nie dziwie ze bieda w kraju az piszczy..

Wybierz kategorię