Wystawa kotów rasowych w Pile odwołana. Warunki lekarza weterynarii zbyt wygórowane?

Powód: warunki postawione przez lekarza weterynarii. "Takie warunki postawiono nam po raz pierwszy. Tylko w Pile!"

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© SHK)

Miało być fantastycznie, fenomenalnie i wyjątkowo atrakcyjnie, ale... wyszło jak zwykle.

W środę Stowarzyszenie Hodowców Kotów odwołało niedzielną wystawę kotów rasowych, która miała odbyć się w hali sportowej przy ul. Teatralnej w Pile.

Powodem odwołania pokazu jest decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii o warunkach dla kotów biorących udział w pokazie.

"Warunki postawione przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pile, a między innymi wymagalności od hodowców i właścicieli kotów biorących udział w pokazie zaświadczeń od właściwego według miejsca zamieszkania Powiatowego Lekarza Weterynarii zaświadczenia o pochodzeniu z rejonu wolnego od wścieklizny.

Dla wielu wystawców, którzy zamieszkują w dużych odległościach od właściwych dla siebie Powiatowych Lekarzy Weterynarii, nie było możliwe do spełnienia - czytamy w oświadczeniu zarządu Stowarzyszenia Hodowców Kotów.

- Zarząd stowarzyszenia Hodowców Kotów organizuje na terenie Polski wiele pokazów i wystaw międzynarodowych, nigdy nie postawiono takiego warunku, a jedynie wystarczyło zwykłe zaświadczenie o stanie zdrowia kota od lekarza weterynarii, na co Powiatowy Lekarza Weterynarii w Pile nie wyraził zgody - wyjaśnia Cezary Springer, prezes SHK

- Jest nam bardzo przykro, że w jedynym polskim mieście - Pile - mieszkańcy nie będą mogli zobaczyć Kociej Arystokracji z powodu urzędniczej upartości i zapewne przyjemności z utrudniania poprzez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pile - dod
∨ Czytaj dalej

aje Springer


Komentarze (6)

avatar
avatar
Bubu. (gość)

Na wystawę wybierały się całe rodziny...a tu jakiś weterynarz ... z chorymi ambicjami ... zaściankowość....masakra.

avatar
Behemot (gość)

Podobno czarna siła przewodnia zakazała,bo koty to niezależne łazęgi żyjące od zawsze na kocią łapę i hurmem popierają Palikota

avatar
.. (gość)

Nie wiecie jak się w Pile załatwia? Kupcie kota Augustynowi albo Szejnfeldowi albo chociaż Bugajskiemu i zróbcie z któregoś honorowych (hahaha) patronów. I wszystkie problemy znikną. Powsyanie nawet nowy dział: wystawa kotów wściekłych.

avatar
kocurek (gość)

Może przy okazji pow.lek.wet.zaitneresowałby się warunkami w jakich egzystują zwierzęta w pilskim schronisku a nie czepiał się kotów bo mogą mu "oczy wydrapać"

avatar
Jadwinia (gość)

Wielka szkoda, bo już chciałam z synkiem się wybrać na tą wystawę. W sumie dziwi mnie ta decyzja lekarza weterynarii, przecież takie rasowe koty nie biegają samopas po śmietnikach. I znowu Piła "zabłysnęła"

Wybierz kategorię