Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Wyrok

    " w mieście Piła.
    Sortuj według:

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • TYGODNIK PILSKI - "Tylko" dziewięć lat za zabicie kochanka żony

      33-letni Grzegorz M. zabił kochanka swojej żony równo rok temu. Po 12 miesiącach poznański sąd złagodził mu wyrok. Teraz mężczyzna odsiedzi „tylko” dziewięć lat. Mieszkańcy Łobżenicy, gdzie doszło do morderstwa, uważają że mimo wszystko to dobry chłop i że wszystkiemu winna była kobieta...

    • CZARNKÓW,TRZCIANKA - To była śmierć na własne życzenie

      Ponad dwukrotnie przekroczona prędkość i prawie dwa promile alkoholu we krwi – gdyby istniała kategoria „wypadek z premedytacją” z pewnością można byłoby zaliczyć do niego kraksę, którą w czerwcu spowodował 29-letni Sławomir J., mieszkaniec gminy Krzyż Wlkp. Zginęły w niej dwie osoby: 55-letni mieszkaniec gminy Trzcianka oraz 30-letni mieszkaniec gminy Wieleń.

    • PIŁA - Podwójny gwałciciel będzie sądzony w Pile

      Opublikowane w 2002 roku przez angielskiego profesora kryminologii Rogera Hooda wyniki badań nad powrotnością do przestępstw seksualnych wskazały trzy grupy takich osób. Do pierwszej należeli ci, którzy nie ujawniali żadnych czynników ryzyka. Drugą stanowili ci, którzy zostali zdiagnozowani, ale zastosowane wobec nich środki były niewłaściwe. Z kolei trzecią stanowili „nierozpoznani”. Do której z nich należy 44-letni Janusz K., sprawca gwałtu na 29-letniej pilance?

    • SĄD - 12 lat więzienia za zabójstwo kochanka żony w Łobżenicy. Afekt po 12 piwach wykluczony

      Na 12 lat więzienia skazał w piątek poznański sąd 34-letniego mieszkańca Łobżenicy za zamordowanie kochanka żony. Prokurator żądał dla Grzegorza M. 15 lat. Obrońca przekonywał sąd do zmiany kwalifikacji zabójstwa - na czyn popełniony w afekcie.

    • WIELEŃ - Kierowca mercedesa, który zabił dwóch pasażerów, był pijany

      Miał 1,8 promila alkoholu we krwi, kiedy rozbił mercedesa na murze budynku zabijając dwójkę pasażerów. Do tragedii doszło 16 czerwca w Kocieniu Wielkim. Prokurator musiał czekać z postawieniem zarzutów, gdyż nie pozwalał na to stan zdrowia sprawcy.