Białka Tatrzańska: Stoki są zamknięte, ale to wcale nie oznacza, że nikt ich nie odwiedza!

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Mylili się ci, którzy myśleli, że po tym jak rząd zamknął stoki narciarskie, na tych ostatnich będzie hulał tylko wiatr... Zaśnieżone górki, które dotychczas obsługiwały narciarzy, teraz stały się wielką atrakcją dla rodzin z dziećmi, które zjeżdżają tu na sankach i "jabłuszkach". W sobotę, 2 stycznia na Kotelnicy Białczańskiej przyjemnie spędzało w ten sposób czas kilkadziesiąt osób.

FLESZ - Ma 9 lat i jest milionerem. A wszystko dzięki youtube!

- Przyjechaliśmy tu z pobliskiego Nowego Targu, bo mamy wolny dzień i chcemy zorganizować dzieciom jakąś rozrywkę. Nie mogą ciągle siedzieć przez komputerem, tak jak próbuje się ich do tego zmusić - tłumaczyło "Krakowskiej" małżeństwo spotkane na stoku. - Dlaczego przyjechaliśmy właśnie tu? Białej zimy nie ma i śnieg jest tylko na sztucznie zaśnieżonych stokach. Jako że te nie wiedzieć czemu zamknął rząd, postanowiliśmy to wykorzystać. Jak widać po frekwencji zresztą nie tylko my - dodał mężczyzna, który doglądał swoich dzieci bawiących się na śniegu.

Pod Kotelnicą, w Białce, w sobotę bawiło się kilkadziesiąt osób. Wszyscy przybyli tu prywatnie i weszli na zamknięty stok za darmo. Część jeździła na sankach, inni bawili się śnieżkami. Z kolei kilkunastoosobowa grupa młodzieży jeździła na... nartach i snowboardzie. Próbowali oni bowiem swoich sił w skateparku ustawionym na zboczu. Po ukończonych ewolucjach podchodzili w górę o własnych siłach.

Większość pytanych przez nas osób twierdziła, że "zamknięcie stoków przez rząd było krokiem bez sensu, bo przecież na wolnym powietrzu wirus i tak nie jest groźny". Dlatego też wśród zebranych mniej więcej połowa nie miała maseczek. Nikomu to jednak nie przeszkadzało i nikt nie wzywał z tego powodu policji.

Jak można było sprawdzić po rejestracjach samochodów zaparkowanych pod stokiem, większość z bawiących się w Białce stanowili lokalni mieszkańcy z powiatów nowotarskiego czy tatrzańskiego.

Wideo

Materiał oryginalny: Białka Tatrzańska: Stoki są zamknięte, ale to wcale nie oznacza, że nikt ich nie odwiedza! - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie