Co dalej z mostem Krzywoustego w Pile? Jego stan grozi katastrofą. Miasto ma dwie propozycje dla powiatu [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska
Most Krzywoustego w Pile Fot. Foto Polska
1,5 roku. Tylko tyle życia zostało mostowi Bolesława Krzywoustego w ciągu ulicy 11 Listopada w Pile. Właścicielem obiektu jest powiat, któremu miasto złożyło dwie propozycje. Albo podzielą się kosztami rozbiórki i budowy nowego mostu, albo powiat sam zapłaci za jego chwilową reanimację.

Jego protoplastą był zbudowany krótko przed rozpoczęciem I wojny światowej drewniany Smoczy Most. W połowie lat dwudziestych konstrukcja była już żelbetowa i miała już imię - most Krausego. Został wysadzony dzień przed wyzwoleniem Piły. Jego miejsce zajął most Waryńskiego, którego budowa ruszyła pod koniec lat sześćdziesiątych.

Obiekt, jak się teraz okazało, od samego początku był obarczony grzechem pierworodnym. Chodziło o to zaniżoną klasę betonu użytego do budowy. Wyszło to na jaw poczas ubiegłorocznej eksperyzy, która nie pozostawiła złudzeń: stan techniczny mostu jest na tyle fatalny, że zostało mu najwyżej dwa lata życia. Problem w tym, że most jest potrzebny. Żywy. Jak go utrzymać przy życiu? Są na to dwa sposoby.

Pierwszy z nich to chwilowa reanimacja, bo dająca mu od 5 do 15 lat życia więcej. Polegałaby na wymiane środkowego przęsła, które jest w najgorszym stanie. Taka operacja kosztowałaby 5 mln złotych. Drugi pomysł na most to jego całkowita rozbiórka i postawienie na jego miejscu nowego obiektu. Kosztowałoby to już 12 mln złotych, a żywotność mostu wydłużyłaby się o 60, a nawet 80 lat.

Właścicielem mostu jest powiat, a miasto zajmuje się jego utrzymaniem w ramach umowy o bieżącym utrzymaniu dróg powiatowych na terenie Piły. Przebudowa mostu to coś więcej niż jego utrzymanie. To także więcej niż małe inwestycje, na które powiat przekazuje miastu przekazuje rocznie milion złotych. Powiat jest innego zdania. Tyle że most nie potrzebuje różnicy zdań, tylko pieniędzy.

Miasto jest gotowe je wyłożyć pod warunkiem, że powiat zrobi to samo. Propozycja miasta dotyczy tylko opcji z rozbiórką i budową na nowo. Co jeżeli powiat będzie się upierał przy tańszym wariancie?

- To byłaby zła decyzja. Nie będziemy jednak stawać na drodze powiatowi. Jak będzie chciał remontować, to za swoje. Jeżeli nie dostaniemy żadnej odpowiedzi, to inwestycję sfinansujemy sami, ale wyegzekwujemy od powiatu każdą złotówkę, którą wydamy na ten cel. Już nie połowę, ale całość

- mówi prezydent Piotr Głowski.

Wiosną i jesienią most czekają kontrolne badania na które miasto wyłoży kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Jeżeli będą przesłanki do zamknięcia mostu, to po prostu to zrobimy

- mówi Miron Tadych, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile.

Na razie na moście obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz tonażu do 3,5 tony. Ostatnio pojawiły się na nim bramownice.

Rząd obiecuje wspomóc psychiatrię dziecięcą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie