Dramatyczny wypadek w Katowicach. Kierowca autobusu wjechał w grupę osób. Na miejscu zginęła 19-letnia kobieta. W mieście wrze

Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Ta tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Katowic. W centrum miasta przy ulicy Mickiewicza w sobotę 31 lipca autobus komunikacji miejskiej wjechał w grupę osób. Mimo iż na środku ulicy stali ludzie, 31-letni kierowca autobusu ruszył. Niestety, na miejscu zginęła 19-letnia kobieta. Kierowca został doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. Śledczy wciąż czekają na wyniki badań toksykologicznych.

W mieście wrze, po tym jak w sobotę rano autobus komunikacji miejskiej wjechał w grupę osób. Na nagraniu, które krążyło w Internecie widać najpierw grupę spierających się ludzi. Popychają się i szarpią. W tym momencie na przystanek podjeżdża autobus linii 910. Początkowo się zatrzymuje, trąbi i chwilę później rusza, mimo że przed maską autobusu stoją ludzie.

Na nagraniu świadka zdarzenia widać, jak autobus rusza i uderza w 19-latkę, która próbowała rozdzielić awanturników i ciągnie ją pod kołami, aż do wysokości skrzyżowania ulicy Mickiewicza z ulicą Stawową.

Na filmie widać także, jak uczestniczy zdarzenia próbują zatrzymać autobus. Niestety, bezskutecznie. Udaje się to dopiero policjantom, kilkaset metrów dalej w zajezdni autobusowej. Kobieta osierociła dwójkę małych dzieci.

Po tym jak nagrania świadków wyciekły do sieci, internauci byli bezlitośni dla kierowcy.

- To niemożliwe, żeby jej nie widział. Przecież stała dwa metry przed maską autobusu - piszą.

- Nie miał prawa ruszyć. Nawet jeśli dookoła miał awanturujących się ludzi, powinien był wezwać policję i zaczekać - to kolejny wpis.

- Kierowca o zdrowym umyśle i zachowaniu zatrzymałyby pojazd, włączył awaryjne, zadzwonił po policję i odjechał w momencie, w którym sytuacja byłaby opanowana. Mam nadzieję, że dostanie dostosowany wyrok pod to co zrobił, zabił osobę i odjechał dalej - czytamy w komentarzach.

31-letni kierowca dzisiaj, 1 sierpnia, został doprowadzony do prokuratury i tam będzie przesłuchany. Dziś też usłyszy zarzuty.

- Od wczoraj prowadzimy intensywne czynności wyjaśniające to zdarzenia. Wczoraj policjanci pracowali przez kilka godzin na miejscu zdarzenia, przesłuchiwali świadków. Dziś od godziny 8 rano wciąż są przesłuchiwani świadkowie - mówi podkomisarz Agnieszka Żyłka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Jak wynika z ustaleń policji, kierowca autobusu był trzeźwy. W sobotę pobrano mu także krew do badań. Badania toksykologiczne mają wykazać, czy w organizmie mężczyzny nie było narkotyków bądź innych substancji psychoaktywnych.

- Na wyniki toksykologii będziemy musieli poczekać, niewykluczone, że będą dopiero około wtorku, środy - dodaje Żyłka.

Nad sprawą pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci mają 48 godzin od zatrzymania kierowcy autobusu na zgromadzenie materiału dowodowego, który pozwoli mu przedstawić zarzuty.

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Katowice - Północ. Śledczy zabezpieczyli nagrania z monitoringu miejskiego, a także okolicznych lokali użytkowych oraz nagrania bezpośrednich świadków zdarzenia.

Do tragedii, jaka rozegrała się w sobotni poranek, odniósł się przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Kazimierz Karolczak na swoim facebookowym profilu.

- Dramatyczny wypadek, do którego doszło dzisiaj rano z udziałem kierowcy autobusu PKM Katowice jest czymś niepojętym. Nie potrafię wręcz uwierzyć, jak mogło się to stać, ale jednak doszło do tego tragicznego zdarzenia. Pod kołami zginęła młoda dziewczyna, przed którą było całe życie… Wyrazy współczucia dla rodziny oraz bliskich - napisał.

- Sprawa jest wyjaśniana przez policję i na oficjalny komentarz ZTM trzeba będzie jeszcze poczekać, ale film, który pojawił się w internecie jest druzgocący - dodaje Karolczak.

19-latka, która zginęła pod kołami autobusu, była mieszkanką Świętochłowic. Prezydent miasta, Daniel Beger, złożył kondolencje rodzinie i odniósł się do sobotnich wydarzeń

- Jestem głęboko poruszony porannym wydarzeniem w Katowicach, w którym tragicznie zginęła młoda mieszkanka naszego miasta. Taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. Mam nadzieję, że sprawa zostanie szybko wyjaśniona - pisze Daniel Beger.

Prezydent Świętochłowic zaapelował także, by nie ferować przedwcześnie wyroków, do czasu wyjaśnienia sprawy przez policję.

Po sobotnim wydarzeniu Zarząd Transportu Metropolitalnego, zażądał natychmiastowych wyjaśnień od przewoźnika.

- Dziś w centrum Katowic przed godziną 6:00 kierowca PKM Katowice potrącił osobę postronną. Jako organizator komunikacji miejskiej jesteśmy wstrząśnięci tym zdarzeniem i stanowczo potępiamy takie sytuacje. W zdarzeniu uczestniczył autobus linii 910, która jest obsługiwana przez PKM Katowice. Zażądaliśmy już od tego przewoźnika pilnych wyjaśnień. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, m.in. policja i prokuratura, które wyjaśniają okoliczności. Jako organizator komunikacji miejskiej deklarujemy pełną współpracę ze służbami - czytamy.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie