Dziś pogrzeb 18-letniego Damiana zabitego na przejściu dla pieszych na Wojska Polskiego

Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska
18-letni Damian zginął na przejściu dla pieszych na Wojska Polskiego w Pile. Tragedia wydarzyła się 28 sierpnia
18-letni Damian zginął na przejściu dla pieszych na Wojska Polskiego w Pile. Tragedia wydarzyła się 28 sierpnia Fot. KPP Piła
Dziś w Łodzi rodzina i przyjaciele pożegnali 18-letniego Damiana, który zginął w Pile na przejściu dla pieszych na Wojska Polskiego. Sprawca tragedii, którym okazał się 21-letni mieszkaniec gminy Szydłowo, usłyszał już zarzuty.

"Mądry, rozważny, inteligentny dzieciak. Miał całe życie przed sobą". Tak mówią ci, którzy znali 18-letniego Damiana. To był ostatni dzień jego pilskich wakacji. Jak co roku spędzał tu lato u rodziny; mieszkał w Łodzi. To miał być również jego ostatni dzień wakacyjnej pracy.

Tamtego feralnego dnia, w piątek, 28 sierpnia, był właśnie w drodze do pracy. Było przed godziną 6 rano. Przejście dla pieszych na Wojska Polskiego w pobliżu Karpolu. Damian schodził już z pasów kiedy z całym impetem uderzył w niego vw golf kierowany przez 21-latka spod Piły. Siła uderzenia była tak duża, że wgniotła się maska, rozbiła przednia szyba i uszkodziła dach. Damian zginął na miejscu.

Z jaką prędkością jechał 21-latek? To już ustali biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków, który był na miejscu już po zdarzeniu. Śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Pile.

- Sprawca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do zarzucanego mu czynu

- mówi Bartłomiej Urban, prokurator rejonowy w Pile.

21-letni w chwili wypadku był trzeźwy. Pilska prokuratura między innymi z tego powodu zdecydowała się na wolnościowe środki zapobiegawcze. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Tragedia odbiła się w Pile szerokim echem: zginął 18-latek, a niewiele starszy od niego sprawca wypadku będzie musiał żyć ze świadomością, że zabił człowieka. Nawet jeżeli tego nie chciał. Sama ulica również nie należy do najbardziej bezpiecznych. W 2019 roku doszło na niej do 56 kolizji i jednego wypadku. W tym roku była to już drugi śmiertelny wypadek na tym odcinku Wojska Polskiego. W marcu zaledwie kilkaset metrów dalej na przejściu dla pieszych na wysokości ulicy Batorego doszło do śmiertelnego potrącenia 60-letniego mężczyzny.

- Pracuję niedaleko i często widzę co się dzieje, gdy ludzie wylatują z autobusu do pracy. Nieraz jak kierowcy jadą za szybko, to właśnie tak może się skończyć. Na pewno bardzo niebezpieczny odcinek tak samo jak pobliskie rondo, które nie wiem dlaczego jest porośnięte krzewami. Chyba po to, żeby utrudnić widoczność

- pisze na Facebooku jeden z internautów.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie