Escape room w Pile: tutaj poczujesz się jak James Bond

ADB
Moda na escape room dotarła również do Piły. Coraz więcej osób daje zamknąć się w pokojach, w których czekają na nich łamigłówki i straszne niespodzianki. Emocji na pewno nie zabraknie!

Escape room, czyli pokoje zagadek w wielu miastach wyrastają jak grzyby po deszczu. Moda na pomieszczenie, w którym grupa daje się zamknąć, żeby rozwiązać zadanie, dotarła również do Piły. Od 2,5 miesiąca escape room Locked działa w piwnicy bloku przy ulicy Bydgoskiej.

- W Polsce jest około 400 takich pokoi. Pierwszy raz do escape room trafiłam we wrześniu. To była rewelacyjna zabawa! Pomyślałem: dlaczego by nie zrobić czegoś takiego w Pile? Przecież młodych osób u nas nie brakuje, za to atrakcji nie ma zbyt wiele - opowiada Sławomir Bednarski, właściciel.

Piwnica w bloku przy ulicy Bydgoskiej od razu się spodobała panu Sławomirowi.

- Lokalizacja niemal w centrum. Do tego idealny układ pomieszczeń, który pozwolił na wydzielenie recepcji i stworzenie dwóch pokoi. Jest też miejsce na trzeci pokój, który powstanie już niedługo. Na razie dopinamy scenariusz.

Kiedy lokal już był, trzeba było wymyślić zagadki. Pierwszy escape room nosi nazwę „Piła - Jigsaw”. Osoby, które tu wchodzą, mają do rozwiązania dwanaście zagadek. Drugie pomieszczenie nawiązuje do serii filmów o Jamesie Bondzie. Na uczestników zabawy czeka osiem zadań do wykonania.

- Scenariusze pisałem ze znajomymi i szwagrem. Jak już były gotowe, testowaliśmy je na znajomych. O opinie prosiliśmy osoby, które już w escape roomach były oraz takie, dla których to była nowość. Chcieliśmy, żeby zadania nie były zbyt proste dla tych pierwszych i zbyt trudne dla tych drugich, żeby nikt się nie zniechęcił.

Oczywiście pan Sławomir nie może zdradzić, co na uczestników czeka w pokojach. To zepsułoby niespodziankę.

- Mogę powiedzieć, że oba pokoje zostały tak zaprojektowane, żeby zaskoczyć uczestników. Wszyscy są wpuszczani tak, żeby nie widzieli wnętrza pokoju, bo już start gry ma być zaskoczeniem.

Po wejściu, zawodnicy mają godzinę, żeby rozwiązać zagadkę i wyjść z pokoju. Mogą oni liczyć na pomoc narratora, który prowadzi ich przez grę, nadzoruje czy wszystko przebiega zgodnie z planem, a nawet podpowiada.

- Kiedyś była grupa złożona z córki, matki, babci i cioci. Panie wcześniej były w escape roomie we Wrocławiu i mówiły, że w dwudziestej minucie utknęły na zagadce. Nie mogły sobie z nią poradzić i przez resztę czasu się nudziły. Spodobało im się, że u nas są podpowiedzi.

Pokój „Piła - Jigsaw” jedna z grup opuściła już po 45 minutach. To rekord. Z kolei „James Bond” został pokonany w 39 minut. Każda z grup skorzystała jednak z podpowiedzi.

Chętnych do rozwiązania zagadki i przeżycia szczypty strachu nie brakuje. Pokoje oblężone są szczególnie w weekendy, dlatego warto przed przyjściem sprawdzić godziny rezerwacji na stronie internetowej locked.com.pl. A dla kogo skierowany jest escape room?

- Nie ma ograniczeń wiekowych. Pilnuję jednak, żeby w grupie, która wchodzi do pokoju „Piła - Jigsaw” była choć jedna dorosła osoba - mówi pan Sławomir. I dodaje: - Escape room jest dla osób, które nie lubią nudy, rutyny. Zauważyłem, że osoby z umysłem ścisłym radzą sobie trochę lepiej niż humaniści. Co ważne, jeżeli grupa składa się z samych indywidualistów, to słabo sobie poradzi. Tutaj liczy się współpraca. Oraz logiczne myślenie.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie