Jan Lus, kandydat SLD Lewica Razem na prezydenta Piły: Żeby budować wiele pięter Piła potrzebuje lewicy

Agnieszka Świderska
Jan Lus, kandydat SLD Lewicy Razem na prezydenta Piły
Jan Lus, kandydat SLD Lewicy Razem na prezydenta Piły Fot. Agnieszka Świderska
- Dziś nowoczesne miasto to nie tylko miasto, które rozwija się gospodarczo. To miasto, które potrzebuje także kultury, i to takiej, która nie zdarza się od czasu od czasu. To prawda, że taka kultura kosztuje, ale czym byłby na przykład Poznań bez opery czy teatru? Piła ma spory potencjał - mówi Jan Lus, kandydat SLD Lewica Razem na prezydenta Piły w wywiadzie dla TP.

Jaką Piłę widzi Jan Lus?

W tej chwili widzę Piłę, która od kiedy przestała być miastem wojewódzkim, wciąż traci, niestety, na znaczeniu. I nie jest to problem tylko Piły. Chyba tylko Elbląg, jako jedyne miasto spośród byłych stolic województwa, wykazuje wzrost demograficzny. My spadliśmy poniżej 70 tysięcy mieszkańców. Przyczyn jest wiele. Na pewno jedną z nich jest fakt, że Piła nie jest miastem zbyt atrakcyjnym dla ludzi dobrze wykształconych. Dla ludzi, którzy kończą wyższe studia, rynek pracy w Pile jest zbyt ubogi.

Jak chciałby to Pan zmienić?

Pamiętam diagnozę Piły z pewnej pracy doktorskiej. To miasto, które osiągnęło pewien poziom zasobów ludzkich i pewien zasób finansowy, ale jest to zasób konserwatywny: “Mam, ale boję się iść dalej”. Ten kapitał, który jest w rękach pilskich przedsiębiorców nie powinien u nich leżeć do późnej starości. Jeżeli nie może być już zainwestowany w produkcję, to niech będzie zainwestowany gdzie indziej.

Na przykład gdzie? I jaką rolę widzi tu Pan dla prezydenta miasta?

Żaden prezydent nie będzie oczywiście prowadził biznesu za przedsiębiorcę, ale może stworzyć odpowiednie warunki, odpowiedni klimat dla przedsiębiorczości. Dlaczego Piła nie miałaby postawić na stratupy? Stworzyć przyjazny dla nich ekosystem? To byłaby również propozycja dla tych młodych, wykształconych pilan, którzy rozwijają swoje biznesy w Poznaniu czy w Warszawie i tam płacą podatki. Dziś nowoczesne miasto to nie tylko miasto, które rozwija się gospodarczo. To miasto, które potrzebuje także kultury, i to takiej, która nie zdarza się od czasu od czasu. To prawda, że taka kultura kosztuje, ale czym byłby na przykład Poznań bez opery czy teatru? Piła ma spory potencjał. W promieniu 100 kilometrów nie ma równie dużego ośrodka. Nie jesteśmy skazani na schematy z Obornik czy Wągrowca czyli o czwartej rano wstaje człowiek z Wągrowca i goni, żeby być na szóstą w pracy w Poznaniu. Nasze firmy mogą się tu rozwijać i tu płacić podatki. Podobnie mogą rozwijać się nasi mieszkańcy. I ktokolwiek zostanie prezydentem, musi to miasto rozwijać, bo inaczej będziemy coraz bardziej biedniejsi. Miasto musi być bogate, żeby nie dzielić się biedą z mieszkańcem. Najlepiej, żeby każdy mieszkaniec był na tyle zasobny, żeby nie musiał korzystać z MOPS.

Czy lewicę stać dziś na lewicowego prezydenta? Nie brakuje bowiem głosów, że pilska lewica przeżywa kryzys.

Niech ludzie nie martwią się o pilską lewicę, tylko wyjdą do urn i jeżeli mają poglądy lewicowe niech zagłosują. O lewicę martwią się ci, którzy kiedyś byli lewicowi, a teraz udają, że są w skórze lewicowej. Stało się to, co stać się musiało w partii, która była wielka, która rządziła, która wydawało się, że jest niezwyciężona, a raptem okazało się, że jak nie ma konfiturów to.... Część ludzi się wypaliła, część nie zdążyła wejść dobrze. Leczenie zaczęto zbyt późno. I stało się, to czego nikt nie oczekiwał. Ludzie, którzy pozostali, w ostatniej chwili gasili pożar. I tak nam się udało go ugasić. Ciągle jesteśmy w grze, ciągle mamy kandydata na prezydenta. Możemy brać udział w debatach, mieć radnych którzy mogą być języczkiem u wagi. Na pewno będziemy rozsądną koalicją albo rozsądną opozycją. Rada jest po to, żeby wybierała najlepsze projekty, a nie głosowała “nie, bo nie” i utrudniała rządzenie. My deklarujemy, że jak będziemy w radzie, to chcemy, żeby to była koalicja rozsądna, sprzyjająca rozwojowi.

Po co Pile w Radzie jest potrzebna lewa strona?

Jestem fizykiem. Była Pani uczennicą i nie raz rozwiązywała Pani zadania. I wydawało się, że dobrze, bo wynik był dobry. Tak, ale na złych podstawach. To jedno zadanie mogła Pani rozwiązać intuicyjnie, nie znając praw. Uważam, że dzisiaj ten dom jest zbudowany na tej zasadzie. Udało nam się coś osiągnąć, ale już drugiego piętra już nie postawimy, bo fundamenty są za słabe. Jeżeli buduje Pani na dobrych fundamentach, może Pani stawiać wiele pięter. I dlatego potrzebujemy lewicy.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie