Kolejarze, bezdomni oraz społecznicy z Effaty odnowili figurę św. Katarzyny na dworcu PKP w Pile

Marek Wolski
Marek Wolski
Udostępnij:
Pomysłodawcą odnowienia figury św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która od lat 90-tych stoi na pilskim dworcu PKP, był Artur Łazowy ze Stowarzyszenia EFFATA

Jak mówi historię tej figury opowiedział mu emerytowany kolejarz i działacz kolejarskiej „Solidarności” w Pile Jan Nowak.

Przygotowaliśmy jako stowarzyszenie wystawę o byłych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego oraz o remoncie pierwszej lokomotywy. Przy tej okazji zacząłem spotykać się z kolejarzami-emerytami z „Solidarności”, od których zresztą dostałem mundur. I oni opowiedzieli mi o tej figurze. Uznałem, że trzeba poprosić różnych ludzi żeby ją odnowić.

I tak przy zaangażowaniu niemałej grupy osób, w tym również posłanki PiS Marty Kubiak, udało się doprowadzić do tego, że 25 listopada, czyli w dniu kiedy swoje święto obchodzą kolejarze, odsłonięto odnowioną figurę. Dokonał tego Jan Nowak, który przypomniał, że kiedy w latach 90-tych kolejarze chcieli postawić tę figurę na dworcu w Pile, to ten pomysł napotkał na wiele przeszkód. Dopiero pomoc senatora i ówczesnego wicemarszałka Senatu, Tadeusza Rzemykowskiego przyniosły efekt.

Nasze wędrówki do niego poskutkowały zgodą i została tutaj usadowiona. Dużo pracy wykonał już nieżyjący Andrzej Priebe. Poświęcenia dokonał również nieżyjący już ks. dr Władysław Nowicki. Był on naszym opiekunem w Katolickim Stowarzyszeniu Kolejarzy Polskich.

Zanim jednak figura trafiła na dworzec, znajdowała się w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. Po ich likwidacji, dzięki Krzysztofowi Sasowi, który był przewodniczącym „Solidarności” w dawnych ZNTK, znalazła schronienie w kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Ta figurka to jest model, z którego odlano bodajże 10 odlewów. Kiedy zapadła decyzja o likwidacji ZNTK, to wspólnie ze świętej pamięci Tadeuszem Gawłem w ukryciu wywieźliśmy tę figurkę do proboszcza ks. Kazimierza Helona. Uznaliśmy oczywiście, że najwłaściwszym miejscem, w jakim docelowo może stać to jest po prostu stacja. Cieszymy się, że ocalała i jest tutaj. Kolejarzom i podróżnym pomaga, żeby zawsze szczęśliwie docierali do celu.

Odnowienie figury również było nie lada wyzwaniem. Do tej pory była ona pokryta coraz bardziej niszczejącym złotolem, czyli dekoracyjnym lakierem.

Szukając pomysłu na remont tej figury przejrzeliśmy wiele książek, aby sprawdzić jak jak św. Katarzyna wyglądała, jak była ubrana, jakie towarzyszą jej symbole, co znaczą kolory. Tak właśnie wszędzie jej wizerunek jest przedstawiany. Zostało to zrobione zgodnie z tradycją.
Czerwona szata oznacza męczeństwo, więc nie może być w żadnym innym kolorze. W symbolice Kościoła ma to ważne znaczenie

– mówi Artur Łazowy.

Figurę św. Katarzyny w „nowe szaty” zgodne z katolickim kanonem przyozdobiła malarka Grażyna Szczurek-Tylka, a w pracach remontowych nieoceniona była pomoc bezdomnych podopiecznych z Pilskiego Centrum Pomocy Bliźniemu Monar-Markot. Ponownego błogosławieństwa figury dokonał ks. Witold Drzyzgiewicz, salezjanin z parafii św. Jana Bosco.

Ona w tym miejscy ma bardzo ważną funkcję do spełnienia. Przypomina i tym, którzy tutaj pracują, i tym którzy przez ten dworzec przewijają się jako pasażerowie o tym, że Bóg się nami opiekuje i jest dobry oraz że deleguje swoich świętych, aby przyczyniali się za nami.

Odkąd figura św. Katarzyny stoi na pilskim dworcu, nie doszło tutaj do żadnego poważniejszego zdarzenia kolejowego.

Obywatele rozmawiają z Hołownią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie