Koty do adopcji w Pile. Czekają w schronisku Miluszków [ZOBACZ ZDJĘCIA]

OPRAC.:
Martin Nowak
Martin Nowak
Schronisko Miluszków
Udostępnij:
Leniwy, wiecznie głodny miłośnik lazani, a do tego narcystyczny. Tak w skrócie można opisać Kota Garfielda – celebrytę, który ma miliony fanów na całym świecie, a nawet doczekał się swojego święta, które miało miejsce 19 czerwca. Czy Twój kot mógłby zostać bohaterem kreskówki? A może nie masz jeszcze kota? Nic straconego – adoptuj swojego bohatera z pilskiego Schroniska!

Animowane przygody kota Garfielda to doskonały obraz tego, z czym na co dzień przychodzi zmierzyć się właścicielom tych mruczących istot. Ale oprócz „charakterku”, kot ma też sporo zalet. Po pierwsze jego obecność w domu działa wyciszająco. Kot ceni spokój i lubi, gdy wszystko dzieje się powoli. Tego samego może nauczyć swojego opiekuna. Po drugie: gdy głaszczemy miękkie futerko kota i pod dłonią czujemy jego elastyczne ciało, w naszym organizmie zaczyna wydzielać się hormon szczęścia. Są badania, które wskazują na to, że kontakt z kotem pozytywnie wpływa na zdrowie: zmniejsza się ryzyko zawału i chorób miażdżycowych. Mieszkając z mruczkiem pod jednym dachem jesteśmy więc zdrowsi i szczęśliwsi.

To dobry powód, żeby wziąć pod swój dach kota. Nie trzeba od razu kupować rasowego, lepiej przygarnąć mruczka z schroniska. W Miluszkowie czeka wielu kocich kandydatów na domowego „lekarza”. Wśród nich jest m.in. Stefan, piękny kocur, który ma tylko trzy łapki, ale w niczym mu to nie przeszkadza. Na nowym dom czeka też Chips, który ma w sobie energii za kilka kotów, więc na pewno nikt nie będzie się z nim nudził. Jest też spokojna Cynka, która do schroniska trafiła jako trzytygodniowy maluszek. Teraz Cynka ma już osiem miesięcy, jest spokojna i lubi być obok człowieka. Tylko potrzebny jest odpowiedni człowiek, który zamiast wierzyć w przesądy - pokocha czarną kocicę.

Zdjęcia kotów, które szukają domu, można znaleźć na profilu Fundacji Miluszków na Facebook’u. Są tutaj też fotografie kotów, które już znalazły dom i zadowolone wylegują się na wygodnych legowiskach. To najlepszy dowód na to, że adopcja ma sens!

Zanim jednak zdecydujemy się na czworonoga pod swoim dachem, należy pamiętać, że koty mają swoje prawa i przyzwyczajenia.

- Należy zrozumieć naturę kota. Kot lubi się bawić, lubi polować. Gdy nie może robić tego w naturalnym środowisku, będzie polował i bawił się tym, co ma pod ręką: doniczkami z kwiatami stojącymi na parapecie, ozdobami na półkach, stojącym na stole wazonem lub kubkiem czy zwisającym obrusem –

ostrzega Alicja Dorsch, prezes schroniska dla zwierząt w Pile.

Szkody są więc nieuniknione. Ale radość, którą daje kot w domu, jest mimo wszystko więcej warta niż doniczka z kwiatem czy kubek, który zawsze można odkupić.

Osoby zainteresowane adopcją mogą skontaktować się ze schroniskiem dzwoniąc pod numer telefonu: 500 805 499 lub pisząc na adres [email protected]

Można pomóc

Jeśli ktoś chciałby wesprzeć podopiecznych schroniska w Pile, to może przekazać darowiznę. Każdy grosz się przyda. Potrzebne dane to: Fundacja Miluszków, Santander Bank Polska S.A. 34 1090 2590 0000 0001 4286 3507, IBAN: PL34109025900000000142863507, SWIFT: WBKPPLPP, „Darowizna dla podopiecznych Miluszkowa".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie