Nowa prezydent, wyż, upały i wypadek. Tygodnik Pilski, 1994 rok [ZDJĘCIA]

Wojciech Dróżdż
Wojciech Dróżdż
Radni postanowili: nowym prezydentem Piły będzie kobieta, Mirosława Rutkowska - Krupka. Wyż demograficzny sprawił, że brakowało miejsc w szkołach średnich i placówkach o charakterze wojskowym. Wyż atmosferyczny spowodował suszę i katastrofę ekologiczną w Chodzieży. Z kolei w Wałczu coraz śmielej dyskutowano o obwodnicy. Niestety, zdarzyły się też tragiczne wypadki...

Nr 754, 3.07.1994 r.

26 czerwca, około godziny 11, samolot Wilga przelatujący nad Starą Łubianką zahaczył o konary drzew. Spadł tuż obok budynków Ośrodka Doradztwa Rolniczego, w którym odbywały się rolnicze targi. W kabinie znajdowały się dwie osoby, Adam Bryll – były wicewojewoda pilski i Robert Szerszeń – pilot. Obaj zginęli na miejscu. (boż.)

Nr 754, 3.07.1994 r.

Ponad 400 zawodniczek i zawodników reprezentujących 90 klubów wzięło udział w trwających od piątku do niedzieli w Pile w 70. lekkoatletycznych mistrzostwach Polski seniorów. Na stadionie MOSiR-u stawiła się cała czołówka krajowa (…). W sumie, mimo rekordowej obsady mistrzostw, nie mogły one nikogo zachwycić. W wielu konkurencjach osiągano mierne, jak na dzisiejsze czasy, rezultaty i jedynie organizacja zawodów stała na wysokim poziomie, ale to zasługa wielu oddanych „królowej sportu” działaczy.

Nr 756, 17.07.1994 r.

...W wyniku tajnego głosowania na prezydenta miasta Piły wybrano panią Mirosławę Rutkowską – Krupkę… Jako przewodniczący rady serdecznie pani gratuluję, mam nadzieję, że w toku czteroletniej kadencji będziemy potrafili wspólnie rozwiązywać problemy tego miasta, tak aby wyborcy, którzy oddali na nas głosy, którzy liczą na nasze mądre decyzje, byli z nas dumni i zadowoleni… - powiedział Andrzej Gawłowski na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej w Pile, która odbyła się w miniony piątek. Od tej chwili Piłą zaczęła rządzić kobieta, „żużlowa” pani prezydent, jak mawiają niektórzy… (Ewa Auer)

Nr 756, 17.07.1994 r.

Do okrutnej zbrodni doszło w miniony piątek na ulicy Kościuszki w Czarnkowie. Wychodząca ze sklepu 39-letnia kobieta została zaatakowana przez młodego mężczyznę, który wielokrotnie ugodził ją nożem. (…) 23-letni napastnik rzucił się na nią znienacka, ignorując całkowicie obecność licznych przechodniów. Zadał kilka ciosów: w brzuch, plecy, klatkę piersiową. (…) Dwa uderzenia okazały się śmiertelne. Ofiara upadła na chodnik, sprawca zbiegł. (…) Zabójca jest mieszkańcem Czarnkowa, już wcześniej wchodził w konflikt z prawem i jak wynika z dotychczasowych ustaleń – znał ofiarę. (af)

Nr 757, 24.07.1994 r.

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Pile informuje, że spośród 70 kąpielisk objętych nadzorem sanitarnym znajdujących się na terenie woj. pilskiego w miesiącu lipcu przebadano 69 kąpielisk. W wyniku przeprowadzonych badań nie dopuszcza się do użytkowania 7 kąpielisk: na jez. Piaszczyste w Pile; na zalewie Koszyce w Pile; na jeziorze w Dźwiersznie Wielkim; na jeziorze w Kleszczynie; „Piaskowe” na jeziorze w Stawnicy; na rzece Gwda w Lędyczku i na Jeziorze Strzeleckim w Chodzieży.

Nr 758, 31.07.1994 r.

14 lipca br. zakończyły się egzaminy do 2-letniej Szkoły Chorążych przy Centrum Szkolenia Służby Samochodowo – Czołgowej w Pile – jedynej tego typu szkoły w Polsce. (…) Do egzaminów przystąpiło aż 321 kandydatów (prawie 6 osób na 1 miejsce)! - Wzrost zainteresowania naszą szkołą i służbą zawodową obserwujemy już od dwóch lat – mówi pułkownik Jan Leśniak, szef Oddziału Szkolenia CSSCS. - Żałujemy tylko, że w większości przypadków nie jest to spowodowane wzrostem patriotyzmu wśród młodzieży, ale głównie sytuacją na krajowym rynku pracy. Wojsko służy wielu młodym ludziom za schronienie. (…) Aby pokryć koszty wyszkolenia każdy chorąży będzie musiał odsłużyć co najmniej 7 lat w polskiej armii – mówi płk Leśniak. I nic dziwnego – wyszkolenie jednego chorążego specjalisty ds. eksploatacji i naprawy pojazdów kołowych lub gąsienicowych – kosztuje nas – podatników – kilkaset milionów złotych. (kor)

Nr 758, 31.07.1994 r.

Wiele szczęścia miał w środę wojewoda pilski Jerzy Olszak, kiedy do jego gabinetu wkroczył nagle desperat z siekierą. Gdyby w tym czasie wojewoda siedział za swoim biurkiem, nie wiadomo do czego by doszło… (…) To nie koniec całej sprawy, w piątek ok. godz. 10 do naszej redakcji zawitał bohater całego zdarzenia, tym razem bez siekiery. Położył na biurku w sekretariacie naczelnego orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej, na którym widnieje kategoria A. Poinformował, że jest pacyfistą. Oświadczył, że udaje się ponownie do wojewody i będzie siedział w urzędzie do skutku… (Ewa Auer)

Nr 759, 7.08.1994 r.

Wyż demograficzny znów dał znać o sobie. W br. w województwie pilskim było ponad 800 absolwentów szkół podstawowych więcej niż w roku ubiegłym. - W związku z tym – mówi Tadeusz Cyganek, p. o. kuratora oświaty w Pile – wydałem decyzję nie tylko o zwiększeniu liczby uczniów w klasach, ale także decyzję o rozszerzeniu liczby oddziałów w szkołach cieszących się największym wzięciem młodzieży. (…) Wszelką popularność biły w tym roku szkoły o kierunku ekonomicznym. Także Liceum Ogólnkształcące przy W. Pola i Technikum Gastronomiczne w Pile. W pilskim „ogólniaku” przy W. Pola o jedno miejsce ubiegało się aż trzech kandydatów. (zp)

Nr 760, 14.08.1994 r.

W niedzielę po południu, 31 lipca br. na Jeziorze Miejskim w Chodzieży doszło do prawdziwej katastrofy ekologicznej. Na powierzchnię zbiornika wypłynęły ogromne ławice ryb. Wieczorem dotarły już do brzegu. Ryby w większości były śnięte. (…) Co stało się w chodzieskim Jeziorze Miejskim? Co spowodowało tę klęskę ekologiczną? - Przyducha, brak tlenu w jeziorze – krótko mówi Edward Sarnacki, specjalista do spraw produkcji rybackiej w MZGKiM w Chodzieży – firmy, która od dwóch miesięcy zarządza tym zbiornikiem. (Zuzanna Przeworska)

Nr 760, 14.08.1994 r.

Ostatnie badania wskazują, że przez Wałcz przejeżdża 12 tys. pojazdów na dobę. - To horror! - komentuje burmistrz miasta Zdzisław Tuderek. (…) W tej sytuacji o konieczności budowy obwodnicy nikogo nie trzeba przekonywać. Prawdę mówiąc do tej inwestycji przymierzano się w latach 50. Wówczas to junacy z OHP zrobili nawet fragmenty nasypu (za Rejonem Energetycznym, w dół). I na tym się skończyło. O obwodnicy zapomniano. Dopiero teraz problem wypłynął. (zp)

Nr 761, 21.08.1994 r.

Nie kusił losu. Nie zrobił nic złego. Nic w zasadzie nie zrobił. Oparł się tylko lekko o płot. Śmiercionośny, jak się okazało, bo pod napięciem. Stało się to wczesnym popołudniem we wtorek 10 sierpnia w Chodzieży. Porażonego prądem elektrycznym chłopca odwieziono do miejscowego szpitala. Stamtąd – na oddział intensywnej opieki medycznej wojewódzkiego szpitala w Pile. Był w stanie śmierci klinicznej. Zmarł następnego dnia. Miał tylko 13 lat. Mógł żyć… Mógł! (…) W drutach było 220 volt. Właściciel podobno zapomniał wyciągnąć wtyczkę z gniazdka. Chłopiec bezwiednie oparł się o płot. To wystarczyło, by poraził go prąd. Prąd o mocy 220 volt. Skutecznie. (Zuzanna Przeworska)

Śląsk może stracić miliard euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie