Oszuści próbowali naciągnąć mieszkańców gminy Wyrzysk. Jakimi historiami ich karmili?

Martin Nowak
Martin Nowak
Arch. NaM
Mieszkańcy gminy Wyrzysk stali się celem oszustów, którzy próbowali wyłudzić od nich pieniądze

Oszuści wzięli na celownik mieszkańców gminy Wyrzysk, od których próbowali wyłudzić pieniądze na różne sposoby. Jakie historie wymyślali, aby zdobyć gotówkę? Pomysłów - trzeba przyznać - im nie brakuje.

Pierwsza próba oszustwa miała miejsce - w czwartek 10 maja - około godziny 11, kiedy na telefon stacjonarny jednej z mieszkanek gminy Wyrzysk zadzwoniła jej ,,fałszywa wnuczka".

- Kobieta usłyszała w słuchawce zrozpaczony głos młodej dziewczyny, która podawała się za jej wnuczkę. Oświadczyła, że wspólnie z chłopakiem jechali samochodem i mieli wypadek, w którym potrącili kobietę na przejściu dla pieszych. Zostali zatrzymani i są przesłuchiwani przez prokuratora w Komisariacie Policji w Wyrzysku. Jedyna szansa, aby uchronić się od aresztu to wpłata kaucji w wysokości 8 tysięcy złotych. Kobieta odpowiedziała, że ma tylko tysiąc złotych. Wnuczka była niepocieszona, ale powiedziała, że nawet taka kwota może być pomocna i zadeklarowała przyjazd po gotówkę - mówi sierż. Wojciech Zeszot z KPP w Pile.

Na szczęście, mieszkanka gminy Wyrzysk zorientowała się, że cała historia może być wymyślona przez oszustów. Skontaktowała się ze swoją rodziną, aby zweryfikować informację. W momencie, kiedy potwierdziła, że jest to nieprawda zgłosiła całą sprawę na Policję. Jak się okazało, nie był to jedyny przypadek tego dnia.

- O tej samej godzinie do kolejnej z mieszkanek Wyrzyska zadzwonił podobny telefon. Zapłakana dziewczyna również przedstawiła historię związaną z wypadkiem drogowym, ale spowodowanym przez matkę wnuczki. Kobieta od razu zorientowała się, że rozmowa prowadzona jest przez oszustów ponieważ jej rodzina od dłuższego czasu przebywa za granicą.

Trzeci przypadek nastąpił około godziny 13. Metoda była bardzo podobna. Na telefon stacjonarny mieszkańców gminy Wyrzysk zadzwoniła przerażona kobieta, która podawała się za ich córkę.

- Również przedstawiła historię, że miała wypadek, przez który znalazła się w bydgoskim szpitalu. Na domiar złego jest sprawcą zdarzenia i grozi jej areszt, a aby go uniknąć musi wpłacić kaucję w wysokości 80 tysięcy złotych. Oszustka prowadziła umiejętną rozmowę przez ponad 40 minut. Mieszkańcy gminy Wyrzysk początkowo uwierzyli w jej historię. Byli gotowi nie tylko wypłacić gotówkę, ale także dowieźć ją do Bydgoszczy. Na szczęście, w pewnym momencie postanowili sprawdzić czy taka sytuacja jest prawdziwa i skontaktowali się z rodziną. Okazało się, że nikt z ich bliskich nie miał żadnego wypadku, a cała rozmowa służyła temu, aby wyłudzić od nich pieniądze - opowiada sierż. Wojciech Zeszot.

Przykładów działania oszustów jest wiele. W powyższym przypadku przestępcy wybierają stacjonarne numery telefonów, aby w domyśle skontaktować się z osobami starszymi i przedstawić im historię o ich rodzinie, która pilnie potrzebuje pomocy. Seniorzy w takich sytuacjach mogą podchodzić bardzo emocjonalnie, co często usypia ich czujność oraz ostrożność.

- Apelujemy, aby zawsze w tego typu przypadkach bezwzględnie zakończyć rozmowę i skontaktować się z najbliższymi, a także poinformować o próbach oszustwa najbliższą jednostkę Policji.

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie