Piła. Sylwester na wiele sposobów. Tym razem miejskiej zabawy nie będzie

Redakcja
Oszczędności sprawiły, że w tym roku zabraknie prezydenckiego toastu w centrum miasta

- Minęła północ, rozpoczął się nowy rok. Nie po raz pierwszy mamy przyjemność składać Państwu noworoczne życzenia. Wszystkiego najlepszego! - powinszowania składane widzom telewizyjnej “Jedynki” w chwili rozpoczęcia 1991 roku przez Edytę Wojtczak i Jana Suzina zaskakiwały poziomem, taktem i skromnością. Od tego czasu zmieniło się wiele. Całkiem inny jest również format telewizji. Dziś już żadna z najpopularniejszych stacji nie pozwoli sobie na powitanie nowego roku w sposób równie skromny jak trzy dekady temu. Dziś wszystko musi błyszczeć, hałasować i bić rekordy popularności. Słowem: zarabiać na siebie nawet kosztem poziomu. Takie czasy...

Tradycyjnie największa grupa Polaków (a więc również mieszkańców Piły i okolic) spędzi sylwestra przed telewizorem. Będą mieli w czym wybierać, bowiem w przeciwieństwie do 1991 roku, nikt nie może narzekać na brak kanałów. Sylwestrowe imprezy w Warszawie, Zakopanem, Katowicach i innych częściach Polski, okraszone setkami gwiazd, to doskonałe urozmaicenie domowych biesiad. Zresztą atutem dzisiejszej telewizji jest pilot, który pozwala bezboleśnie pożegnać jednego artystę i powitać innego, bawiącego w tym samym czasie na zupełnie innej scenie.

Przypominamy, że kto woli muzykę na żywo, ten nie będzie mógł skakać do rytmu na miejskim sylwestrze w Pile. Choć wielu go krytykowało (gwiazdy pierwszej wielkości omijały pilską scenę - wiadomo, koszty), to jednak wspólny szampan o północy i setki par oczu wpatrzonych w fajerwerki robiły wrażenie i budowały poczucie wspólnoty. Tym razem cięcia budżetowe wygasiły temat (do którego, być może, uda się wrócić za rok). Jednak dla chcącego nic trudnego: większość biesiadników tuż przed dwunastą wychodzi z domów, żeby spojrzeć w kolorowe niebo i samemu puścić w powietrze porcję sztucznych ogni.

Są i bardziej oryginalne pomysły. Jednym z nich jest z pewnością nocny spacer w poszukiwaniu nowego roku, który firmuje Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej. To powitanie z dreszczykiem, bowiem całość zaczyna się o 22:00 na stacji PKP Piła Podlasie. Później uzbrojeni w latarki uczestnicy ruszą na spacer w kierunku jezior Płotki i Jelonki, robiąc o północy przerwę na szampana i kiełbaskę. Aktywny sylwester - czemu nie?

Bardzo aktywni będą też uczestnicy rozmaitych zabaw w lokalach. Zapowiedź tańców do białego rana (no, może odrobinę krótszych, wszak zimą noce trwają w nieskończoność) towarzyszy wszystkim balom, pieczołowicie przygotowywanym przez największe pilskie restauracje i hotele. To również nieporównywalnie większy koszt niż domówka. Ale przecież w sylwestra się nie oszczędza - tej zasadzie hołduje większość mieszkańców. Niejedna pensja frunie w górę wraz z fajerwerkami, a lwią część drugiej pochłaniają wyszukane fryzury i nowe stroje.

Dużym zainteresowaniem cieszy się sylwester u... księdza Dariusza Presnala, proboszcza parafii pw. św. Jana Bosko w Pile. Bal sylwestrowy, przygotowywany między innymi przez mieszkańców osiedla, ma już swoją tradycję i oddanych wielbicieli. - To najlepsza impreza w mieście! - przekonuje Ewa Pierzgalska, jeden z organizatorów. Zainteresowanych musimy jednak zasmucić - na bal u proboszcza nie ma już wolnych miejsc...

Kolejna próba oszustwa w sieci

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie