Piła. Wszedł do sklepu jak do baru. Wypił wino i odłożył butelkę na półkę

Martin Nowak
Martin Nowak
KPP Piła
Udostępnij:
Dwóch funkcjonariuszy będąc w czasie wolnym od służby ujęło sprawcę kradzieży w jednym z pilskich marketów. Mężczyzna był nie tylko nietrzeźwy, ale również bardzo agresywny

Niektórzy to nie mają żadnych zahamowań. Zwłaszcza wtedy, gdy w ich żyłach płynie alkohol. Tak było w tym przypadku. 25-letni mężczyzna wszedł do sklepu jak do baru. Wypił wino i odłożył butelkę na półkę, a po drodze - jakby tego było mało - dokonał jeszcze kradzieży. Miał pecha, że zakupy w tym sklepie robili policjanci będący po służbie, którzy bez munduru nie wzbudzali strachu, ale wszystko zdążyli zauważyć i odpowiednio zareagować.

Do sytuacji doszło w ubiegłą środę, w godzinach wieczornych. Na teren jednego ze sklepów wszedł 25-letni mężczyzna. Jego wizerunek od razu przykuł uwagę policjantów. Będący po służbie funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli jak mężczyzna otworzył butelkę z alkoholem, którą wypił, a następnie odłożył z powrotem na sklepową półkę.

- Policjanci w pierwszej kolejności o zaistniałej sytuacji powiadomili ochronę sklepu, którego monitoring zarejestrował również jak mężczyzna wkłada do torby flakoniki z perfumami, a po chwili przekracza linię kas nie płacąc za schowany wcześniej towar. Funkcjonariusze udzielili wsparcia i udali się do mężczyzny wspólnie z ochroniarzem ponieważ wiedzieli z wcześniejszych interwencji, że może być on agresywny -

opowiada st. sierż. Wojciech Zeszot, rzecznik pasowy KPP w Pile.

O całej sytuacji został powiadomiony dyżurny pilskiej jednostki, który na miejsce skierował umundurowany patrol. W trakcie oczekiwania na przyjazd radiowozu mężczyzna stał się bardzo agresywny.

- Policjanci próbowali uspokoić sprawcę, lecz ten nie reagował na wydawane polecenia. W pewnym momencie, z uwagi na rosnące zagrożenie bezpieczeństwa personelu sklepu, funkcjonariusze obezwładnili agresora, który następnie trafił w ręce umundurowanych policjantów.

Mężczyzna został zabrany do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zostały przeprowadzone dalsze czynności, które wyjaśniły, że był on również sprawcą innej kradzieży kilka tygodni wcześniej.

- Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku sąd orzekł wobec niego karę ograniczenia wolności w wymiarze 40 godzin prac społecznych oraz zobowiązał go do zapłaty równowartości skradzionego mienia -

doaje st. sierż. Wojciech Zeszot.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie