Pracodawca sprawdzi, czy zaszczepiłeś się przeciwko COVID-19

Leszek Rudziński, Agnieszka Świderska
Ustawa ma pozwolić pracodawcy sprawdzić czy pracownik faktycznie jest zaszczepiony przeciwko COVID-19
Ustawa ma pozwolić pracodawcy sprawdzić czy pracownik faktycznie jest zaszczepiony przeciwko COVID-19 Fot. Łukasz Kaczanowski/Polska Press
Udostępnij:
Szykują się zmiany w przepisach dotyczących prawa pracodawcy do informacji o szczepieniu pracowników na koronawirusa. Nowa ustawa ma pozwolić przedsiębiorcom na taką weryfikację. Tymczasem Wielkopolska szykuje się na szczyt czwartej fali pandemii koronawirusa. Szpital w Czarnkowie znów jest szpitalem covidowym. Do odwołania.

Projekt ustawy ma trafić na najbliższe posiedzenie Sejmu, które ma rozpocząć się we wtorek, 16 listopada. Zdaniem Adama Niedzielskiego, choć projektowana ordynacja budziła kontrowersje, proponowane rozwiązania nie będą „aż tak dolegliwe”.

- Nie ma absolutnie możliwości, żeby na przykład pracownik otrzymał urlop bezpłatny ze względu na to, że jest niezaszczepiony, bo takie pierwotnie były dyskusje

- powiedział minister w jednym z wywiadów.

Zapewnił, że w parlamencie ustawa „na pewno przejdzie”.

- Nie można się specjalnie oglądać na różnego rodzaju podziały i dyskusje, bo zdrowie jest w tej sytuacji najważniejsze. Mam też deklaracje z innych klubów, że głosowanie za takim rozwiązaniem będzie pozytywne – mówił.

Minister stwierdził, iż nowe rozwiązania nie mają nic wspólnego z ograniczaniem wolności.

- Oprócz tego, że jest w jakimś zakresie ograniczona wolność, to pamiętajmy też o zagrożeniu dla drugiej osoby. Wyborem jest zdrowie innych – mówił.

Co mówią obecne przepisy?

Obecne przepisy w zakresie ewentualnego informowania pracodawcy o fakcie zaczepienia reguluje m.in. ustawa o prawach pacjenta oraz ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, a także przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO). Prawo mówi, że wszelkie dane dotyczące zdrowia pracownika, za wyjątkiem badań okresowych i wstępnych, objęte są tajemnicą lekarską.

Takiej ochronie podlegają również zaświadczenia o szczepieniu, zaś przepisy kodeksu pracy wyłączają informacje o szczepieniach z zakresu badań lekarskich pracowników.

Ponieważ sczepienia są dobrowolne pracodawca nie może również zwolnić pracownika, za niezaszczepienie się przeciwko koronawirusowi.

Część pracodawców próbuje zatem zachęcać swoich pracowników oraz kandydatów do szczepień. W dalszej kolejności umożliwiają im przyjęcie szczepionki poprzez np. przyznanie dodatkowego czasu wolnego albo benefitów (wówczas siłą rzeczy pracodawca pozyskałby informację o szczepieniu pracownika, musi być ona jednak dobrowolna).

Przedsiębiorcy piszą do premiera

Pod koniec października, w związku z rozwojem kolejnej fali zachorowań na COVID-19, przedsiębiorcy zwrócili się z apelem o przyznanie im „możliwości dostępu do informacji odnośnie statusu zaszczepienia osób przez nas zatrudnianych”. Chodzi o „określoną w czasie kryzysu pandemicznego możliwość weryfikacji certyfikatów zaszczepienia pracowników”.

Przedsiębiorcy tłumaczyli, że ma im to umożliwić „rozsądne długoterminowe planowanie pracy i właściwą realizację zamówień”. Zaznaczyli, że dotyczy to zarówno dużych firm, jak i małych oraz mikroprzedsiębiorców.

Jak wskazano, ci ostatni są najbardziej narażeni na negatywne skutki wynikające z sytuacji epidemicznej, gdyż brak pracowników – wynikający z faktu zachorowania bądź kwarantanny – co może doprowadzić nawet do całkowitej utraty możliwości prowadzenia działalności.

Apelując o przyznanie przedsiębiorcom dodatkowego uprawnienia, przedsiębiorcy powołali się na doświadczenia innych krajów, wymieniono tutaj m.in. Francję, Włochy czy Izrael. Dodano także, że "nie można pozwolić sobie na kolejne lockdowny i zamrożenia całych sektorów działalności gospodarczej".

Pod apelem podpisali się przedstawiciele szerokiego katalogu branż i sektorów, reprezentujących istotną część środowiska przedsiębiorców i pracodawców.

Wciąż za mało zaszczepionych

Dwiema dawkami szczepionki bądź jednodawkowym preparatem Johnson&Johnson zaszczepionych jest blisko 20 milionów Polaków, a poziom wyszczepienia przekroczył 53 procent. Na tym poziomie Wielkopolska była w połowie września. Niestety, nie dotyczy to północy województwa. Według podziału na dawne 49 województw, który przygotował Piotr Tarnowski, niezależny analityk danych o epidemii koronawirusa w Polsce, to byłe pilskie nie osiągnęło nawet pułapu 53 procent. Jego wynik to 52,6 procent w pełni wyszczepionych, podczas gdy w poznańskim jest to już 61,3 procent.

Widać to również na poziomie poszczególnych gmin. Tylko Czarnków jako jedyny samorząd z regionu pilskiego przekroczył granicę 60 procent wyszczepionych. Na drugim końcu jest gmina Złotów, w której poziom wyszczepionych zatrzymał się na 39 procentach. Tymczasem to osoby niezaszczepione najbardziej narażone są podczas czwartej fali koronawirusa. Widać to w szpitalnych statystykach: niemal wszyscy hospitalizowani to osoby niezaszczepione, a wśród pacjentów w najbardziej ciężkim stanie wymagających respiratora stanowią często 100 procent.

Rekord czwartej fali

Dziś, w środę, 3 listopada, padł rekord czwartej fali koronawirusa - 10 400 zakażeń dziennych. Nie widać tego jeszcze w Wielkopolsce, ale ta szykuje się już na szczyt pandemii. Decyzją wojewody Szpital Powiatowy w Czarnkowie znów jest szpitalem covidowym, który musi zabezpieczyć 50 łóżek dla osób z podejrzeniem bądź potwierdzonym zakażeniem koronawirusa, w tym 6 łóżek z respiratorami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie