Śmierdzący problem na pilskich osiedlach. Jak sobie z nim poradzić?

Redakcja
Nie pomagają kosze, nie pomagają tabliczki. Psich odchodów na pilskich skwerach i chodnikach wciąż jest zatrważająco dużo. Owszem, wielu właścicieli sprząta po swoich czworonogach, ale to wciąż skromny ułamek całości. Wydaje się, że ten wątek segregacji odpadów jest najbardziej uciążliwy, pomijany i… śmierdzący. Zapewne większości z nas zdarzyło się w ostatnich dniach wdepnąć w cuchnącą bombę tuż przed wejściem do domu.

- Chociaż w najbliższej okolicy kosze na psie odchody znajdują się co kilkaset metrów, część właścicieli psów z premedytacją omija je szerokim łukiem – mówi poirytowana pani Kasia z osiedla Górnego. - Na trawnikach, poboczach i chodnikach psie kupy biją po oczach, często też ukrywają się w trawie, przez co łatwo w nie wdepnąć, zwłaszcza bawiącym się tam dzieciom. Zabrudzone buty, dziecięce rowerki, hulajnogi, rolki – przerabiam ten temat od ładnych paru lat. Co gorsza, zwykle nie wiadomo, kogo pociągnąć do odpowiedzialności. Wzywanie Straży Miejskiej wydaje się bez sensu. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że to ohydne, ale i zagrażające zdrowiu, to problem nie zniknie. Osoby kulturalne nie wstydzą się korzystać z koszów na odchody. Ciekawe, czy ci, którzy nie sprzątają po psach, dbają czystość we własnych mieszkaniach – zastanawia się moja rozmówczyni.
Czy istnieje skuteczna recepta na śmierdzący kłopot? A może nasi Czytelnicy mają jakieś pomysły? Czekamy na Wasze opinie.

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zawsze sprzątam po swoim psie. Jednak znaleźć kosz na psie odchody na osiedlach graniczy z cudem. Jeden na kilkaset metrów. Trochę to mało. Jednak gorszym problemem na osiedlach są ludzie rzucający jedzenie przez okno dla gołębi (szczurów). I to nie tylko chleb....

K
Kinga

A może by tak zakazać tez brudasom tylko innej półki rozrzucać żarcie dla tych [wulgaryzm]a..nych gołębi? He? Może z balkonów by nie rzucali chleba i innego scierwa? To nie jest nie w porządku? Np na Słowackiego mieszka stary dziad który ma karmnik na balkonie nawet i nikomu nie przeszkadza ze ptactwo sra gdzie popadnie

G
Gość
1 marca, 11:25, Zbyszek:

Za pieska płaci się podatek na co idą te pieniądze dajcie mi te pieniądze a będę sprzątał po pieskach

No bardziej debilnego komentarza to nie słyszałem. Ogarnij się. Co Ty gadasz człowieku. Za mieszkanie też płacisz podatek baranie i wiele innych. Masz psa płacisz podatek to nie posprzątasz po psie? Wdepnij w gówno tego ci życzę chociaż już pewnie w głównie po uszy siedzisz

G
Gość

To kwestia nie tylko właścicieli czworonogów ale logistyki i ilości pojemników na odchody. Sama mam psa i sprzątam zbierając odchody do woreczka....często przymierzam całą aleję z pełnym woreczkiem i wyrzucam do śmieci komunalnych bo przy alejach nie ujrzcie żadnego śmietnika- wszystko zdewastowane. I nikt nie powie że to same czworonogi niszczą pojemniki. Tu trzeba przyjrzeć się wandalom i ich ukarać np. Sprzątaniem śmieci nie tylko psich ale głównie tych które zostają po ludziach.

Z
Zbyszek
29 lutego, 20:44, Gość:

Straż miejska do pracy by się wzięła i mandaty po 500 zł.To by brudasy się nauczyli że jak ma się psa to się po nim sprząta.Chyba że oni po sobie też nie sprzątają

Piłkarze plują na boisko na którym grają to piętnujcie ciekawe czy u siebie w domu tesz to robią

Z
Zbyszek

Za pieska płaci się podatek na co idą te pieniądze dajcie mi te pieniądze a będę sprzątał po pieskach

M
Mirek

Wysokie egzekwowane mandaty.i duza ilosc koszy.tak sobie poradzili na zachodzie

G
Gość
1 marca, 6:58, Iwona:

Na Andersa jest pole minowe od psich kup

Andersa jest już słynne na całe miasto, że tam nawet na korytarzach jak pies narobi to właściciel nie posprząta, a pan (czyt. cham) czeka aż zrobią to panie sprzątające

G
Gość

Sama mam psa po którym sprzątam i codziennie się wkurzam że nie mogę spokojnie wejść z nim na trawnik żeby załatwił swoje potrzeby bo trzeba lawirować między kupami. Co to za problem nachylic się i wyrzucić kupę po psie? Czy Ci ludzie się brzydzą czy co? Sobie tylko też nie podcierają bo feee? Wstyd zostawiać po SOBIE taki syf. I mówię że po sobie bo jak się ma psa to trzeba brać na siebie konsekwencje płynące z jego posiadania.

G
Gość

Z moich doświadczeń trochę pomaga zwracanie uwagi właścicielom psów przyłapanych na gorącym uczynku, czyli w momencie kiedy nie sprzątają po psiaku. Niektórzy odpowiadają niegrzecznie, ale większość zawstydza się. Myślę, że następnym razem zastanowią się choćby w obawie przed krytyka...

I
Iwona

Na Andersa jest pole minowe od psich kup

G
Gość

A może ktoś się weźmie za tych brudasów którzy rzucają puszki i butelki i papiery i folie i różne inne śmieci na ziemię. Jest tak brudno że nie ma się ochoty usiąść na ławce i odpocząć. A poza tym to te wszystkie śmierdzące pety to jest ok. Tak. Psia kupa się po jakimś czasie rozłoży a te śmieci niestety nie.

G
Gość

W Uk za nie posprzątanie po piesku jest 1000 £ kary i nie ma tu żadnego z tym problemu wszędzie są kosze na psie odchodyi wszędzie jest wyraźnie napisana kara.

G
Gość

Straż miejska do pracy by się wzięła i mandaty po 500 zł.To by brudasy się nauczyli że jak ma się psa to się po nim sprząta.Chyba że oni po sobie też nie sprzątają

Dodaj ogłoszenie