Święta w Szóstce i Jedenastce. Lotnisko na cenzurowanym. Rok 1989

Redakcja
Ceny (który to już raz?) rosły w lawinowym tempie, co odczuł również "Tygodnik". W ciągu ledwie kilku miesięcy jego cena wzrosła z 60 do 200 złotych! Otwarto wreszcie Szkołę Podstawową nr 11, a "Szóstka" otrzymała sztandar. Parowozy przeszły do historii, a grupa przeciwników pilskiego lotniska wciąż nie dawała za wygraną.

Nr 500, 20.08.1989 r.

Pod wpływem nacisków społecznych przestaliśmy szkolić pilotów na wysokości lotu koszącego, to znaczy, że nie uczymy ich latać na małej wysokości. Tymczasem w przypadku zaistnienia konfliktu zbrojnego lot na małej wysokości będzie jedyną szansą dotarcia do celu, wykonania zadania i powrotu. Wejście na dwieście metrów oznacza śmierć. Samolot stanie się bowiem celem natychmiast wykrywanym i niszczonym. Jako żołnierz boleję nad tym, że mając zdolnych ludzi i dobry sprzęt nie w pełni wykorzystujemy możliwości. Powiedziałbym, że szkolimy niedzielnych kierowców, a nam w polu walki potrzebni będą rajdowcy. Hałas nie jest wyłącznie pilskim problemem. W RFN na przykład jest o wiele więcej lotnisk, a spora ich część także usytuowana jest w pobliżu aglomeracji miejskich. I ludzie też protestują, ale w końcu się godzą. (…) Nie wspominam już nawet, że jest to również problem społeczny naszego środowiska. Tu przecież mieszkają nasze rodziny, tu uczą się dzieci. Nie możemy tak z dnia na dzień wywieźć ich gdzieś w Polskę, do lasu pod namiot. I jeszcze jedna sprawa z tym związana. Polacy są narodem szczególnie doświadczonym, gdy chodzi o działania wojenne, stąd nasza nieustająca walka o pokój. Niestety, położenie geopolityczne nie daje nam komfortu kraju neutralnego. (płk dypl. Zenon Kułaga, poseł PRL, w rozmowie z Grażyną Gołaszewską)

Nr 500, 20.08.1989 r.

Stuknęła nam pięćsetka! Wierzyć się nie chce, ileśmy tego deficytowego papieru nadrukowali. Ciekawe przy której setce papier przestanie być rarytasem? Jak zawsze jest cierpliwy i pozwalał zadrukowywać się w najróżniejszy sposób. Nawet parę razy na kolorowo. Zapisaliśmy, ho, ho, jakieś 6 tysięcy kolumn i wcale nie mamy dosyć. A wszystko w najlepszym interesie naszych wiernych czytelników, których stale przybywa, sądząc po systematycznym skracaniu się czasu wylegiwania „TP” w kioskach „Ruchu”. (Małgorzata Linettej)

Nr 503, 10.09.1989 r.

25 sierpnia o 15.10 odjechał z dworca Piła Główna do Krzyża ostatni pociąg pasażerski trakcji parowej. Wagony ciągnęła za sobą dziarska jeszcze lokomotywa „OL-49” z numerem bocznym „82”. Wraz z odjazdem tego pociągu zamknęła się 138-letnia karta funkcjonowania trakcji parowej w pilskim węźle kolejowym. W Pile pozostał wprawdzie jeszcze jeden parowóz typu „Ty-2” przeznaczony on jednak został na jakiś czas do przetaczania wagonów towarowych na bocznicę. Wraz z odejściem „ery pary”, w pilskim węźle PKP otwiera się nowy okres – elektryfikacji. W pierwszym etapie elektryfikowany jest blisko 100-kilometrowy odcinek z Bydgoszczy do Piły Większą część prac kolejowe służby techniczne już wykonały. (Andrzej Świątek)

Nr 503, 10.09.1989 r.

Wojewódzka inauguracja roku szkolnego 1989/1990 odbyła się w Pile i połączona była z przekazaniem do użytku Szkoły Podstawowej nr 11. W pierwszej na Jadwiżynie szkole naukę rozpoczęło 1450 uczennic i uczniów. 50-oddziałowa placówka zatrudnia 64 nauczycieli, dysponuje najpiękniejszą w mieście halą sportową z prawdziwego zdarzenia (42 m x 18 m). (Eugeniusz Mikuszewski)

Nr 504, 17.09.1989 r.

Data 7 września 1989 r. w sposób szczególny zapisana zostanie w historii Szkoły Podstawowej nr 6 w Pile. Tego dnia szkoła otrzymała sztandar oraz imię Lotników Polskich. O tym drugim wydarzeniu przypominać będzie obelisk z pamiątkową tablicą ufundowaną przez Towarzystwo Miłośników Miasta Piły. Sztandar ufundowali – Komitet Rodzicielski, Zakładowy Klub Sportowy „Polam” i Wojewódzki Urząd Telekomunikacyjny. Szkołą opiekuje się 6 Pułk Lotnictwa Myśliwsko – Bombowego. Z okazji 45 lat istnienia LWP przygotowano bardzo bogatą wystawę prac plastycznych. (Eugeniusz Mikuszewski)

Nr 507, 8.10.1989 r.

Chodzież. Podwójny sznur samochodów stoi przed stacją benzynową. Część kierowców wysiadła z samochodów i popycha je w stronę dystrybutorów. Wszyscy podnieceni ostatnią podwyżką cen paliw. Oczekiwanie przedłuża się, bo właśnie nadjechała cysterna i przywiozła do stacji benzynę. Właściciele samochodów zaczynają dyskusję. (…) - Panie, to skandal co oni wyprawiają z tą benzyną! Trzecia podwyżka w tym roku, w sumie o 500 procent! (Małgorzata Linettej)

Nr 509, 22.10.1989 r.

Kiedy w przedpokoju M-4 przy ulicy Mickiewicza 103 c/10 w Pile zobaczyłem boazerię wykonaną z… zapałek, stanęłam jak wryta. To niemożliwe! - ze zdumieniem patrzyłam na to arcydzieło sztuki użytkowej. (…) Przedpokój w mieszkaniu Hanny i Stefana Cichońskich ma 3,70 m długości i 1,5 szerokości. Boazerią z zapałek zostały pokryte nie tylko jego ściany (od podłogi po sufit), ale i drzwi od pokojów, kuchni i wyjściowe, oczywiście od wewnątrz. Twórca boazerii wykorzystał na ten cel – uwaga! - 506 220 zapałek, co w przeliczeniu daje 10 546 sztuk małych pudełek. Najprawdopodobniej w tej dziedzinie Stefan Cichoński jest rekordzistą w świecie. (Zuzanna Przeworska)

Nr 509, 22.10.1989 r.

Mimo deszczowej i wietrznej pogody, mimo kłopotów z radiofonizacją impreza pn. „Prezentujemy naszych pupili” przyniosła wiele satysfakcji dzieciom, dla których była zorganizowana przez zespół „Tygodnika Pilskiego” z okazji zbliżającego się dziesięciolecia istnienia pisma. Na stadion sportowy „Gwardii” w sobotnie przedpołudnie 14 października przybyło kilkaset dzieci i dorosłych wraz z pieskami, kotkami, chomikami i świnkami morskimi.

Nr 512, 12.11.1989 r.

Cena papieru wzrosła o 170 procent! Po ostatniej 150-procentowej podwyżce ceny energii elektrycznej również Zakłady Graficzne RSW w Pile zażądały od nas większej opłaty za druk naszego pisma. W związku z tym zmuszeni jesteśmy do podniesienia ceny „Tygodnika Pilskiego” do 200 zł.

Nr 515, 3.12.1989 r.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy wyjechało z Trzcianki do Berlina Zachodniego i nie powróciło stamtąd kilkunastu albo i więcej siedemnasto- i osiemnastolatków. Zostawili wszystko: dom, rodziców, szkołę i przyjaciół. Wyjechali bez słowa. Na Zachód, by tam żyć. (…) Wyjechali uczniowie z „ogólniaka”, z Technikum Samochodowego, z Zespołu Szkół Zawodowych, młodzież pracująca. Jak zahamować ten proces? Przecież to, od czego uciekali, istnieje już w formie szczątkowej. Tu też jest miejsce dla ich przedsiębiorczości i niespokojnego ducha. Ale czy na pewno? A jeśli tak, to za ile lat? Młodość jest niecierpliwa. (Zuzanna Przeworska)

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie