Wojsko w Pile: co po nim zostało?

Ewa Auer
Święto Wojska Polskiego w Pile
Święto Wojska Polskiego w Pile Tomasz Borysewicz
W Pile święto Wojska Polskiego obchodzone jest 14, a nie tradycyjnie 15 sierpnia. Komercja wygrała z tradycją - mówią wojskowi.

Prawdziwy wojskowy mundur można w Pile zobaczyć już tylko od święta. I to tylko pod pomnikiem, kiedy delegacje seniorów żołnierzy zawodowych i kombatantów składają kwiaty. Święto Wojska Polskiego, w mieście, które przez blisko 30 lat miało jeden z najlepszych lotniczych pułków bojowych w kraju (wydał 10 generałów), i które w ciągu 50 lat istnienia Wyższej Oficerskiej Szkoły Samochodowej, a potem Centrum Szkolenia Czołgowo-Samochodowego wydało 24 tysięcy absolwentów, w tym roku będzie jak zwykle... bardzo skromne. Dodatkowo oficjalne uroczystości, obchodzone były 14 sierpnia, a nie 15, kiedy to w 1992 sejm wyznaczył właśnie tę datę na obchody święta wojska. Uczcił w ten sposób sławny "cud nad Wisłą" z 1920 r., kiedy to polskie wojska pokonały Armię Czerwoną pod wodzą Tuchaczewskiego.

>>> Zobacz też: Niezwykła wycieczka po lotnisku w Pile

- Trudno mi powiedzieć dlaczego obchodzimy je 14, a nie 15? - zastanawia się Mirosław Mantaj, starosta pilski, organizator uroczystości pod pomnikiem na placu Zwycięstwa. - Tak jest już od wielu lat. Po prostu: wygrała kanikuła.

A 15 sierpnia wielu robi sobie jeszcze długi weekend. Kto przyszedłby wtedy pod pomnik? Może dlatego w tym roku, podobnie jak w poprzednim, nie było nawet salwy honorowej wystrzelonej w niebo przez pożyczonych żołnierzy z jednostki w Wałczu. Była za to msza w kościele garnizonowym, ale też 14 sierpnia, po uroczystościach pod pomnikiem. A po niej, oficjalne spotkanie w ogrodach. Tyle o święcie wojska.

Wojsko w Pile: co po nim zostało?

Dumą Piły przez lata był 6 Pułk Lotnictwa Szturmowego, przemianowany później na 6 Pułk Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego. Świetność przeżywał w latach 60. i 70. kiedy z lotniska zaczęły startować pierwsze w kraju samoloty odrzutowe, sławne Su-22.

Przeciwwagą dla lotniczych stalowych mundurów były zielone, których kolebką był wspomniany WOSS przy Podchorążych. Żołnierska kadra była elitą miasta. Powstały wojskowe osiedla, przy Kusocińskiego (gdzie największe mieszkania otrzymywali też rosyjscy oficerowie), czy na Matwiejewa. Pierwsza zniknęła WOSS - w 1990 roku (działała od 1948), ale "zieloni" mieli szczęście bo przekształciła się w CSCS, które działało jeszcze do 2002 r. Pułk lotniczy zlikwidowano w 1998 r. Wielu wojskowych odeszło na emeryturę, ci co nie zdążyli odeszli ze służby albo trafili do jednostek poza Piłą. Mundur z miasta zniknął, a żołnierska kadra przestała być elitą i to już w latach 90. kiedy ścięto wojskowe emerytury. Do dzisiaj wielu z tego powodu ma ogromny żal.

- Odszedłem z wojska po 31 latach służby w 1996 roku. I muszę dorabiać, bo emerytura nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Tak to nowe państwo uszanowało swoich żołnierzy. Nawet munduru sobie nie zostawiłem, a jedynie rogatywkę, na trumnę - mówi były oficer WOSS, a później CSCS, w stopniu majora i zastrzega sobie anonimowość.

Środowisko się rozproszyło i podzieliło. Są tacy co chodzą pod pomnik i tacy, co tego nie robią, nazywając tych pierwszych "wodzami". Żyją własnym życiem i nie działają w Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych w Pile. Wielu odnalazło się jednak w cywilu. Ratunkiem dla byłej kadry z Podchorążych stała się Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, która ulokowała się w koszarach. Tu pracę znaleźli głównie oficerowie "techniczni"

- Oni mają pracę, a my historię - komentuje ten fakt gen. pilot Zenon Kułaga, dowódca pilskiego pułku w latach 1978-1984.

Kułaga odszedł na emeryturę w 1997r., po 39-latach służby. Odnalazł się w polityce. Z ramienia SLD jest radnym powiatowym. Na uroczystości pod pomnik chodzi co roku, w generalskim mundurze.

- To już zupełnie coś innego. Kiedyś na lotnisku mieliśmy swoje uroczystości, musztrę paradną, bal oficerski. Pod pomnikiem swoją, a nie wypożyczoną kompanię honorową - wspomina. A major dodaje: - Kompania honorowa wywodziła się ze słuchaczy II i III roku szkoły oficerskiej, a potem kadetów przedostatniego roku CSCS. Aż dudniło na placu jak ćwiczyli.

Wojsko w Pile: co z obiektami, które zostały?

Obiekty powojskowe zostały w Pile w większości zagospodarowane. Pilotom szkoda jednak lotniska, które nie stało się portem lotniczym. Ale cieszy ich to, że stowarzyszenia miłośników pilskiej wojskowości organizują tu pikniki militarne, a SU- 22 sławny "tygrysek" stoi znowu w hangarze.

- To podtrzymywanie ognia - komentuje gen. Kułaga.

Są też w Pile wojskowi, którzy nadal świętują 12 października (rocznica bitwy pod Lenino - za PRL wtedy obchodzono święto wojska). Spotykają się we własnym gronie i wspominają.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie