Wojsko w Pile: co po nim zostało?

Ewa Auer
Święto Wojska Polskiego w Pile
Święto Wojska Polskiego w Pile Tomasz Borysewicz
Prawdziwy wojskowy mundur można w Pile zobaczyć już tylko od święta: podczas uroczystości składania kwiatów pod pomnikiem, kiedyprzychodzą delegacje żołniery zawodowych i kombatantów czy podczas pikników. Wojsko w Pile: co po nim dzisiaj zostało?

Wojsko w Pile: co po nim zostało?

Dumą Piły przez lata był 6 Pułk Lotnictwa Szturmowego, przemianowany później na 6 Pułk Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego. Świetność przeżywał w latach 60. i 70. kiedy z lotniska zaczęły startować pierwsze w kraju samoloty odrzutowe, sławne Su-22.

Przeciwwagą dla lotniczych stalowych mundurów były zielone, których kolebką był wspomniany WOSS przy Podchorążych. Żołnierska kadra była elitą miasta. Powstały wojskowe osiedla, przy Kusocińskiego (gdzie największe mieszkania otrzymywali też rosyjscy oficerowie), czy na Matwiejewa. Pierwsza zniknęła WOSS - w 1990 roku (działała od 1948), ale "zieloni" mieli szczęście bo przekształciła się w CSCS, które działało jeszcze do 2002 r. Pułk lotniczy zlikwidowano w 1998 r. Wielu wojskowych odeszło na emeryturę, ci co nie zdążyli odeszli ze służby albo trafili do jednostek poza Piłą. Mundur z miasta zniknął, a żołnierska kadra przestała być elitą i to już w latach 90. kiedy ścięto wojskowe emerytury. Do dzisiaj wielu z tego powodu ma ogromny żal.

- Odszedłem z wojska po 31 latach służby w 1996 roku. I muszę dorabiać, bo emerytura nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Tak to nowe państwo uszanowało swoich żołnierzy. Nawet munduru sobie nie zostawiłem, a jedynie rogatywkę, na trumnę - mówi były oficer WOSS, a później CSCS, w stopniu majora i zastrzega sobie anonimowość.

Środowisko się rozproszyło i podzieliło. Są tacy co chodzą pod pomnik i tacy, co tego nie robią, nazywając tych pierwszych "wodzami". Żyją własnym życiem i nie działają w Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych w Pile. Wielu odnalazło się jednak w cywilu. Ratunkiem dla byłej kadry z Podchorążych stała się Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, która ulokowała się w koszarach. Tu pracę znaleźli głównie oficerowie "techniczni"

- Oni mają pracę, a my historię - komentuje ten fakt gen. pilot Zenon Kułaga, dowódca pilskiego pułku w latach 1978-1984.

Kułaga odszedł na emeryturę w 1997r., po 39-latach służby. Odnalazł się w polityce. Z ramienia SLD jest radnym powiatowym. Na uroczystości pod pomnik chodzi co roku, w generalskim mundurze.

- To już zupełnie coś innego. Kiedyś na lotnisku mieliśmy swoje uroczystości, musztrę paradną, bal oficerski. Pod pomnikiem swoją, a nie wypożyczoną kompanię honorową - wspomina. A major dodaje: - Kompania honorowa wywodziła się ze słuchaczy II i III roku szkoły oficerskiej, a potem kadetów przedostatniego roku CSCS. Aż dudniło na placu jak ćwiczyli.

Wojsko w Pile: co z obiektami, które zostały?

Obiekty powojskowe zostały w Pile w większości zagospodarowane. Pilotom szkoda jednak lotniska, które nie stało się portem lotniczym. Ale cieszy ich to, że stowarzyszenia miłośników pilskiej wojskowości organizują tu pikniki militarne, a SU- 22 sławny "tygrysek" stoi znowu w hangarze.

- To podtrzymywanie ognia - komentuje gen. Kułaga.

Są też w Pile wojskowi, którzy nadal świętują 12 października (rocznica bitwy pod Lenino - za PRL wtedy obchodzono święto wojska). Spotykają się we własnym gronie i wspominają.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie