Grzeczność na co dzień. Sąsiedzi, którzy nie zapomnieli o współlokatorach

Redakcja
W wąskim korytarzu pewnego pilskiego wieżowca powieszono białą kartkę papieru. A na niej komputerową czcionką skreślono kilka zdań:

"Szanowni Sąsiedzi! W związku z remontem mieszkania znajdującego się na 9. piętrze, chcielibyśmy przeprosić za wszystkie hałasy i niedogodności z tym związane. Remont przeprowadzony będzie w miesiącu marcu b.r. Prace remontowe odbywać się będą w godzinach dozwolonych przez administrację. Prosimy o wyrozumiałość."

Nic wielkiego, można powiedzieć. Czy jednak takie zachowania można uznać za normę? Raczej nie. A więc tym bardziej warto docenić postawę mieszkańców, którzy, szykując się do hałaśliwego remontu, nie zapomnieli o sąsiadach.
W dobie walki z zarazą, gdy niemal z każdego sklepowego głośnika płyną słowa: "w tych trudnych czasach bądźmy dla siebie jeszcze bardziej życzliwi", ów afisz staje się dla mnie drobnym, ale wymownym symbolem wspólnego pokonywania przeszkód.

Bo czasem potrzeba naprawdę niewiele, abyśmy poczuli prawdziwą jedność.

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie