Wzrost cen w 2019 przez ustawę PiS wykluczającą marki własne. Drożyzna da się we znaki Polakom?

TK
Fot. Archiwum PPG
Wzrost cen w 2019 zbliża się nieuchronnie? Wszystko przez rządową ustawę, którą przygotowuje PiS. Jej efektem miałaby być eliminacja marek własnych z marketów. Co to oznacza? Ceny poszybują w górę: masło zdrożeje o 35 proc., czekolada o 107 proc., a woda mineralna o 60 proc. To kolejny krok po niedzielach handlowych i zaostrzaniu ustawy o zakazie handlu, który ma wzmocnić pozycję małych sklepów na rynku. Wzrost cen szczególnie jednak uderzy jednak po kieszeniach najuboższych Polaków.

Wzrost cen w 2019. Ustawa PiS ograniczająca marki własne

Celem wprowadzenia ustawy, która ma wykluczać marki własne z marketów to kolejny krok Prawa i Sprawiedliwości, który ma być formą pomocy dla małych sklepom. Paradoksalnie niedzielny zakaz handlu również miał małym sklepom pomagać, jednak jak wynika z analiz ekspertów, niekoniecznie wszystkie założenia zostały spełnione. Zagrożeniem płynącym z wykluczenia marek własnych z półek marketów jest niestety wzrost cen.

Chcemy zaproponować ustawę, która w sposób obligatoryjny i realny obniży możliwość sprzedaży przez sieci wielkopowierzchniowe ich własnych produktów, pod ich własną marką. - mówił o ustawie premier Mateusz Morawiecki w czasie Europejskiego Forum Rolniczej w Jasionce na początku marca 2019.

Jak informuje serwis money.pl wprowadzenie takiego rozwiązania spowoduje znaczący wzrost cen produktów, a zmiany uderzą w najuboższych Polaków. Z danych instytutu badawczego ABR SESTA, które publikuje serwis money.pl wynika, że ograniczenia dotyczyć mogą: ponad połowy produktów żywnościowych (52 proc.), co trzeciego produktu kosmetycznego (35 proc.), 44 proc. produktów, które pomagają utrzymać czystość w mieszkaniu. Jak wynika z danych ABR SESTA w związku z ograniczeniem marek własnych czeka nas wzrost cen na poziomie od 10 do 165 proc. dotychczasowych cen.

Co jeszcze może zdrożeć?

Jak to wygląda na przykładzie najpopularniejszych produktów kupowanych przez Polaków?
litr oleju roślinnego zdrożeje z 4,69 na 5,81 zł (wzrost o 24 proc.)
kostka masła zdrożeje z 4,99 do 6,74 zł (wzrost o 35 proc.)
sok jabłkowy zdrożeje z 2,08 do 3,49 zł (wzrost o 68 proc.)
czekolada zdrożeje z 1,69 do 3,49 zł (wzrost o 107 proc.)
żel pod prysznic z 2,99 do 7,92 zł (wzrost o 165 proc.)

Najmniejsza różnica dotyczyłaby natomiast cen mleka, mąki, czy cukru. Te produkty zdrożałyby maksymalnie o 10-15 procent. - informuje money.pl.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ceny zdrożeją bo jest susza na polach A nie przez ustawę to widać po owocach A jak mało zboża to chleb i maka też droższe. Więc bzdur nie wypisujcie że przez ustawę i PiS

G
Gość

Od dawna ceny mamy wg stawek unijnych a co do wynagrodzenia to jak widać. Za POprzednich rządów było jeszcze gorzej, ceny rosły a wynagrodzenie 5 zł brutto a bywało i 2,50 za godzinę. Teraz kwik KOD-u o jakimś polexit którego nikt nie zgłaszał.

Dodaj ogłoszenie