MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

OSM Czarnków połączy się z Mlekovitą? Trwają protesty pracowników

Martin Nowak
Martin Nowak
Radio Poznań, Przemysław Stochaj
Co będzie z Okręgową Spółdzielnią Mleczarską w Czarnkowie? Jej sytuacja zmienia się z dnia na dzień, a głośno zrobiło się przez bardzo wysokie opłaty za gaz, które rujnują sytuację finansową firmy.

Co będzie z OSM w Czarnkowie?

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Czarnkowie słynie na całą Polskę. Jej przetwory są lubiane i chętnie kupowane przez Polaków. Niestety, nad firmą zebrały się czarne chmury. Zaczęło się od informacji na temat bardzo wysokich rachunków za gaz, które miały wzrosnąć aż o około 800 procent.

W pierwszej połowie marca, Zofia Just - wiceprezes OSM w Czarnkowie wprost sugerowała, że działalność firmy jest zagrożona.

- Zamykamy firmę, jakie jest wyjście w tej chwili -

mówiła do posłów z Koalicji Obywatelskiej, wśród których była m.in. Maria Małgorzata Janyska.

Sprawą zainteresował się nawet Donald Tusk, który o sytuacji OSM w Czarnkowie mówił podczas konferencji w Poznaniu.

- Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Czarnkowie przed podwyżką płaciła za gaz 3,5 mln złotych, a teraz płaci 30 mln złotych. -

Niedługo po apelu spółdzielni, nastąpiły zmiany w jej zarządzie. 17 marca ze stanowisk zostali odwołani: prezes Helmut Doliwa i wiceprezes Zofia Just. We wtorek 21 marca, przed zakładem w Czarnkowie odbył się protest pracowników, którzy nie chcą aby doszło do fuzji spółdzielni z krajowym potentatem branży mleczarskiej. O takich planach poinformował Przemysław Jagla, przewodniczący rady nadzorczej OSM Czarnków.

- Nawiązaliśmy kontakt ze Spółdzielnią Mlekovita, z którą chcemy się połączyć dlatego, że jest to najmocniejszy podmiot mleczarski w tej chwili w kraju i gwarantuje nam cenę na poziomie własnego cennika.

Tej fuzji nie chcą pracownicy. Uważają, że będzie to początek końca 85-letniej tradycji OSM w Czarnkowie, która swoją działalność prowadzi w dwóch zakładach w Czarnkowie i Chodzieży.

- Mlekovita nas wchłonie i o OSM Czarnków za chwilę nikt nie będzie słyszeć. Czy na to mamy się zgodzić? To nie jest dobre wyjście z tej sytuacji, trzeba szukać innych rozwiązań -

mówił jeden z pracowników czarnkowskiego zakładu.

Wśród protestujących była także dotychczasowa wiceprezes zakładu, która przy okazji sprostowała swoją poprzednią wypowiedź.

- Chciałabym przeprosić za tę moją, może niefortunną wypowiedź, że możemy upaść na przestrzeni 4 czy 5 miesięcy, co nie świadczy o tym, że kondycja spółdzielni jest zła. Spółdzielnia posiada środki finansowe na wypłaty, normalnie wszystko finansuje, nie ma żadnych zaległości -

mówiła Zofia Just.

W ostatnich dniach, "służbę" na pokładzie spółdzielni pełnił Paweł Szmyt. On również nie zgadza się z planami rady nadzorczej, dlatego złożył oficjalną rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu OSM w Czarnkowie.

- Decyzję swoją motywuję brakiem możliwości dalszej współpracy w sytuacji połączenia Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Czarnkowie ze spółdzielnią Mlekovita.

Pracownicy i część dostawców mleka (jest ich około 400) będą dalej protestować. Nie chcą, aby ta historia tak się skończyła.

- Gdy dojdzie do połączenia obu spółdzielni to jest więcej niż pewne, że nasze zakłady przestaną istnieć -

krzyczeli pracownicy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pila.naszemiasto.pl Nasze Miasto